Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 11 czerwca 2026 06:50
Reklama
Reklama
Bezpieczeństwo zaczyna się od ludzi

ORLEN szkoli i wspiera budowanie odporności samorządów

O zaangażowaniu ORLENU w działania związane z bezpieczeństwem i ochroną ludności, przygotowaniu infrastruktury krytycznej na sytuacje kryzysowe, ochronie pracowników i ich rodzin, współpracy z wojskiem oraz rozwoju systemów antydronowych i zabezpieczeń strategicznych obiektów – z Andrzejem Kruczyńskim, dyrektorem Biura Bezpieczeństwa Produktów ORLEN, odpowiedzialnym m.in. za terminale paliwowe, przesył i transport paliw, rozmawia redaktor Klaudiusz Kaleta.

 


 

Klaudiusz Kaleta: Spotykamy się podczas trzydniowej Konferencji branżowej „Silna Gmina! Silna Polska”, zorganizowanej w Legionowie w dniach 20-22 maja 2026 r. przez Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego dla pracowników jednostek samorządu terytorialnego województwa mazowieckiego. Partnerem strategicznym tej konferencji jest ORLEN. Proszę powiedzieć, dlaczego ORLEN zajmuje się promowaniem bezpieczeństwa?

Andrzej Kruczyński: ORLEN dba o bezpieczeństwo swoich pracowników, a zatrudniamy dziś blisko 60 tysięcy osób. W obecnych czasach, przy rosnących zagrożeniach i wyzwaniach związanych z bezpieczeństwem, jest to dla nas szczególnie ważny obszar. Dlatego angażujemy się także w inicjatywy, które pomagają budować świadomość i przygotowanie społeczne na sytuacje kryzysowe.

Konferencja branżowa „Silna Gmina! Silna Polska” realizuje bardzo ważny cel. Bezpieczeństwo stało się dziś jednym z kluczowych tematów debaty publicznej. Musimy być przygotowani nie tylko na zagrożenia militarne, ale również na różnego rodzaju sytuacje kryzysowe, które mogą dotknąć lokalne społeczności. Jeśli możemy wspierać działania zwiększające poziom przygotowania samorządów i mieszkańców, to naturalne jest, że ORLEN włącza się w takie przedsięwzięcia.

 

K.K.: Ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej obowiązuje już od kilkunastu miesięcy. Jak dziś znaleźć właściwe proporcje między debatą, edukacją i konferencjami a praktycznym przygotowaniem do sytuacji kryzysowych?

A. K.: Jedno nie wyklucza drugiego. Żeby skutecznie budować system ochrony ludności i obrony cywilnej, potrzebujemy zarówno debaty i edukacji, jak i praktycznych ćwiczeń. Ta konferencja ma zresztą bardzo konkretny, praktyczny wymiar. Oprócz części teoretycznej uczestnicy biorą udział w zajęciach dotyczących pierwszej pomocy, zarządzania kryzysowego czy grach decyzyjnych.

Sama teoria nie wystarczy. Jeśli pewnych procedur nie ćwiczymy i nie trenujemy, szybko o nich zapominamy. Praktyka, szczególnie taka, która angażuje uczestników i wywołuje emocje, pozwala lepiej przygotować się na realne sytuacje kryzysowe.

Musimy też pamiętać, że budowa skutecznego systemu ochrony ludności to proces długofalowy. Kraje nordyckie rozwijały swoje rozwiązania przez dziesięciolecia, przeznaczając na ten cel ogromne środki. My jesteśmy dopiero na początku tej drogi, dlatego dziś równie ważne są edukacja, wymiana doświadczeń i budowanie świadomości, jak i systematyczne ćwiczenia oraz praktyczne przygotowanie.

K.K.: Nie ulega wątpliwości, że ORLEN jest firmą, która w infrastrukturze krytycznej w Polsce, a może nawet w Europie, ma ogromne znaczenie. Na jakim etapie jest w tej chwili ORLEN, jeżeli chodzi o przygotowanie pracowników, przygotowanie ludności i ochronę infrastruktury krytycznej?

A. K.: Od wielu miesięcy intensywnie pracujemy nad przygotowaniem naszych pracowników do funkcjonowania w sytuacjach kryzysowych. Dziś widzimy jednak bardzo wyraźnie, że bezpieczeństwo nie kończy się na samym pracowniku. Dlatego chcemy objąć działaniami szkoleniowymi i wsparciem również ich rodziny. Pracownicy infrastruktury krytycznej w czasie kryzysu często pracują znacznie dłużej niż standardowe osiem godzin, dlatego muszą mieć poczucie, że ich bliscy są bezpieczni i nie zostaną pozostawieni sami sobie.

To ważne także z punktu widzenia skuteczności działania. Człowiek nie będzie w stanie w pełni skoncentrować się na swoich obowiązkach, jeśli cały czas będzie myślał o bezpieczeństwie swojej rodziny. Dlatego w różnych państwach funkcjonują rozwiązania związane choćby z czasowym przenoszeniem czy ewakuacją rodzin osób wykonujących kluczowe zadania dla państwa i infrastruktury krytycznej.

Kiedy pojawiły się incydenty związane z dronami w pobliżu infrastruktury krytycznej, analizowaliśmy nie tylko kwestie techniczne i proceduralne, ale również nastroje oraz odporność psychiczną pracowników naszych terminali i zakładów. Rozmawialiśmy z ludźmi pracującymi we wschodnich obszarach kraju i bardzo wyraźnie wybrzmiewała potrzeba objęcia wsparciem także ich rodzin. To pokazało nam, że odporność organizacji buduje się nie tylko poprzez zabezpieczenia techniczne, ale również poprzez poczucie bezpieczeństwa ludzi.

Jeżeli chodzi o samą infrastrukturę, nasze strategiczne obiekty, między innymi w Płocku, Gdańsku oraz terminale paliwowe, zostały objęte dodatkowymi działaniami ochronnymi. Nie mogę mówić o szczegółach, ale analizujemy różne scenariusze zagrożeń, w tym związane z atakami dronowymi czy cyberbezpieczeństwem. W ubiegłym roku przeprowadziliśmy również specjalną grę decyzyjną z udziałem ekspertów i osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, aby przećwiczyć możliwe warianty działania w sytuacjach kryzysowych.

Nie twierdzimy, że jesteśmy przygotowani idealnie, bo taki stan właściwie nie istnieje. Ten proces cały czas trwa i będzie rozwijany. Mamy świadomość, że ORLEN jest elementem infrastruktury strategicznej, dlatego robimy wszystko, co możliwe w ramach własnych kompetencji. Jednocześnie wiemy, że w sytuacjach kryzysowych kluczowa będzie także współpraca z wojskiem i służbami państwowymi.

K.K.: ORLEN jest oczywiście postrzegany przez Polaków jako największy producent paliw i – od niedawna – również energii dla gospodarstw domowych. Ale to przecież także kluczowa infrastruktura, jeżeli chodzi o wojsko i wsparcie logistyczne. Czy są podejmowane jakieś specjalne, dodatkowe działania w celu zapewnienia ciągłości dostaw lub współpracy z armią?

A. K.: Oczywiście takie działania są prowadzone, choć są to kwestie, o których ze względów bezpieczeństwa nie możemy mówić szczegółowo. Mogę jednak zapewnić, że odpowiednie procedury, ustalenia i plany funkcjonują.

Musimy pamiętać, że mówimy nie tylko o potrzebach polskiej armii, ale również o wojskach NATO, które już stacjonują w Polsce i których obecność prawdopodobnie będzie się zwiększać. W takiej sytuacji absolutnie kluczowe staje się zapewnienie ciągłości dostaw paliw i sprawnego funkcjonowania całego systemu logistycznego.
Dotyczy to zarówno lotnictwa, sprzętu ciężkiego, takiego jak czołgi czy wozy opancerzone, jak i transportu kołowego oraz szeroko rozumianego zaplecza logistycznego. W przypadku infrastruktury krytycznej każda przerwane oczko łańcucha dostaw może mieć bardzo poważne konsekwencje.

Dlatego kwestie bezpieczeństwa dostaw, odporności infrastruktury oraz współpracy ze służbami państwowymi i wojskiem są dziś jednym z najważniejszych elementów naszego planowania i działań.

K.K.: Jakie są w tej chwili najważniejsze priorytety na najbliższy czas? Na czym ORLEN koncentruje się, jeśli chodzi o rozbudowę strefy bezpieczeństwa?

A. K.: Nikogo zapewne nie zaskoczę, jeśli powiem, że jednym z najważniejszych obszarów są dziś systemy antydronowe. Zagrożenie związane z wykorzystaniem dronów stale rośnie i widzimy to bardzo wyraźnie także na podstawie doświadczeń z Ukrainy. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi partnerami i kolegami z Ukrainy, którzy dzielą się z nami praktycznymi doświadczeniami z funkcjonowania infrastruktury krytycznej w warunkach realnego zagrożenia.

To doświadczenie można nazwać „poradnikiem pisanym krwią”. Nie ma dziś sensu zastanawiać się, czy pewne scenariusze są możliwe, trzeba zakładać, że mogą się wydarzyć i odpowiednio się do nich przygotowywać.

Dlatego wychodzimy z założenia, że lepiej trenować i ćwiczyć różne warianty działań wcześniej, niż reagować dopiero w momencie kryzysu. Jeśli organizacja daje się zaskoczyć, bardzo szybko pojawia się chaos i niepotrzebna panika. Oczywiście nie jesteśmy w stanie przygotować się na każdy możliwy scenariusz, ale wszystko, co możemy zrobić na naszym poziomie, konsekwentnie realizujemy.

Rozwijamy zarówno rozwiązania technologiczne, jak i procedury oraz system szkoleń dla ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej. Szczegółów nie mogę ujawniać, ale mogę zapewnić, że ten proces trwa i jest traktowany bardzo poważnie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama