Po raz kolejny legionowskie władze próbowały załatwić coś w sposób mało transparentny. Tym razem chodziło o przekazanie nieruchomości wartej ponad milion złotych za 1% wartości. Beneficjentem miało być stowarzyszenie, a cel wydawał się szczytny, bo chodziło o uruchomienie centrum edukacyjno-rehabilitacyjnego dla niepełnosprawnych i seniorów. Jednak sprawa się rypła, bo zwyciężyło przyzwyczajenie władz do przepychania spraw przysłowiowym kolanem
Radni dowiedzieli się o sprawie w ostatniej chwili i przekazano im niewiele informacji. Nie mieli też do kogo zwrócić się o wyjaśnienia. Zastępca prezydenta przekonywał tylko, że ważny jest czas, bo cel jest szczytny. Dwa dni później na sesji, mieli natomiast podjąć brzemienną w skutkach uchwałę o przekazaniu wartej ponad milion zł nieruchomości, na 99 lat, za przysłowiową złotówkę.
W efekcie uchwały nie udało się przepchnąć, bo radni nabrali wątpliwości. Zapewne przypomnieli też sobie, że podobnych sytuacjach, kiedy coś było nie tak, prezydent zwykł mówić, że to przecież nie on podejmował decyzję, tylko radni tak zdecydowali w swojej mądrości.
Może być to również nauczka dla potencjalnych inwestorów, którzy dogadują się z lokalnym włodarzem, zamiast otwarcie mówić o swoich zamierzeniach. Nie jeden bowiem już się przekonał, że nasz włodarz słynie ze składania obietnic bez pokrycia.
Paweł Szyling
Reklama
KOMENTARZ BIEŻĄCY. Przepychanie kolanem
- 07.12.2020 18:52
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze