Istnieje wiele powiedzeń dotyczących trzymania języka za zębami oraz zabierania głosu w rozmaitych sytuacjach. Wystarczy przypomnieć choćby to, że - "lepiej się wcale nie odzywać i wydawać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości", albo to, że - "mowa jest srebrem, ale milczenie złotem"
Najprawdopodobniej zapomnieli o tym uczestnicy sesji rady miasta, albo ciągłe kłopoty ze sprzętem utrwalającym obraz i dźwięk, utwierdziły ich w przekonaniu, że transmisja z sesji nie dociera do mieszkańców. Stąd zapewne przypływ szczerości ze strony prezydenta, a także przewodniczącego rady miasta.
Prezydent po raz kolejny wygłosił swoje polityczne credo, które można streścić tak, że opozycja, tak jak każda mniejszość, nie powinna mieć nic do powiedzenia. To on wygrał wybory, on rządzi i dlatego nie musi się z nikim liczyć. Realizowane będą tylko te inicjatywy i projekty, za którymi stoją jego ludzie. A kto nie jest z nim, automatycznie staje się wrogiem. Opozycja nie jest potrzebna, bo tylko szkodzi i powoduje konflikty. Jednym słowem: "jedna partia, jeden wódz, jedna prawda...". I wyszło szydło z worka.
Można tylko podejrzewać, skąd legionowski włodarz czerpie podobne wzorce. W końcu, jedną z jego pierwszych decyzji, kiedy obejmował władzę, było zakończenie współpracy z jednym z Francuskich miast. Dziś partnerami Legionowa są miejscowości z Chin, Rosji, Bułgarii, Ukrainy, Łotwy i Gruzji, a więc w większości z krajów, które trudno nazwać liderami wolności i demokracji. Wracajmy jednak do milczenia.
Jakieś dwa lata temu, prezydent już stał się słynny na całą Polskę, kiedy wyszły na jaw jego seksistowskie wypowiedzi podczas konwencji wyborczej. Wiele osób wprowadził wówczas w niedowierzanie i zażenowanie. Mówiono też, że "musiano mu coś wsypać", bo nie możliwe, aby w ten sposób na trzeźwo odnosił się do kobiet. Można jednak sądzić, że i wtedy i teraz szczerze mówił, co na prawdę myśli. Dwa lata temu poniósł konsekwencje tej szczerości, dlatego może dziwić, że nie wyciągnął z tamtej nauczki żadnych wniosków i znów zdobył się na szczerość.
Być może powinien, jeśli nie jest w stanie zapamiętać, zapisać sobie nad łóżkiem maksymę - "zanim otworzysz usta pomyśl" oraz tę - "wszystko, co powiesz, może być użyte przeciwko tobie..."
Paweł Szyling
Reklama
Raport z podwarszawskiej noclegowni. MILCZENIE DROŻSZE OD ZŁOTA
- 09.11.2020 15:00
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze