Do protestu kobiet, który spowodowała decyzja Trybunału Konstytucyjnego uznająca za niedopuszczalną aborcję nawet w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, przyłączył się Bogdan Kiełbasiński, rady oraz prezes stowarzyszenia Nasze Miasto Nasze Sprawy. Przytaczamy jego wypowiedź, podczas protestu
- Słuchajcie dwa dni temu (czwartek, 22 października przyp. red) protestowaliśmy na Nowogrodzkiej, dzisiaj jesteśmy tutaj w Legionowie, na legionowskim Rynku. Po to, po to żeby zaprotestować. Przeciwko czemu musimy protestować? Musimy protestować przeciwko władzy, która czyni nasz kraj zaściankiem Europy. Musimy zaprotestować przeciwko władzy, która odrzuca to, co płynie z wiedzy i z nauki. Musimy zaprotestować przeciwko władzy, która nie szanuje swoich obywateli. Władzy która, odbiera nam prawo głosu.
Nie może być tak, że kobiety mają rodzić za wszelką cenę. Nie może być tak, że mają rodzić nawet wtedy kiedy płód jest upośledzony nieodwracalnie. Kiedy płód jest dotknięty śmiertelną chorobą. Nie możemy na to pozwolić. Musimy mieć prawo głosu w tej sprawie. Ważne jest to Panowie, żebyśmy my wspierali nasze Kobiety w walce o ich prawa. Bo to nasze wspólne prawo, nasz obowiązek. To nasze prawa rodzicielskie również.
Nie może być tak, że Państwo będzie o wszystkim decydowało i to władza będzie decydowała za nas, również w tych sprawach. Mamy dość ideologii ciemnogrodu. Słuchajcie, jest nas tutaj bardzo dużo mam nadzieję, że nagrywacie i ktoś tam obserwuje w Internecie. Jeżeli chcecie zaprotestować przychodźcie właśnie teraz.
W Legionowie na Rynku Miejskim jest dużo młodych mądrych ludzi, chcą żeby ten kraj był nowoczesnym krajem, krajem w środku Europy, a nie krajem ciemnogrodu. Nie pozwólmy na to. Dziękuje Wam za to, dziękuję że zorganizowaliście to spotkanie."
Bogdan Kiełbasiński
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze