Część mieszkańców jest niezadowolona z działalności filii Gminnego Centrum Kultury w Skierdach oraz jej kierownictwa. Czara goryczy przelała się, gdy przestała działać świetlica, o którą długo walczyli mieszkańcy
W trakcie sesji Rady Gminy Jabłonna (31 sierpnia) doszło do ostrej wymiany zdań między sołtysem wsi Rajszew Markiem Sarnowskim oraz dyrektorem Gminnego Centrum Kultury w Jabłonnie.
Mieszańcy chcą świetlicy
Zgodnie ze słowami sołtysa od blisko 10 miesięcy trwa batalia mieszkańców o przemodelowanie planu działania GCK w Skierdach. Zdaniem mieszkańców, proponowana przez kierownictwo ośrodka oferta kulturalna nijak ma się do prawdziwych potrzeb mieszkańców wschodnich wsi. Dopiero w marcu br. po wielokrotnych prośbach i spotkaniach z przedstawicielami m.in. Rady Gminy świetlica została otwarta. Teraz po pół roku działania znów jest zamknięta, bo kierownictwo nie przedłużyło umowy ze świetliczanką. Wywołało to oburzenie części mieszkańców. Problem został podniesiony na sesji Rady Gminy.
- Dzisiaj dowiedziałem się, że koniec ze świetlicą. Świetlica od jutra (1 września) nie będzie działać. Umowa z Panią świetlicową nie została przedłużona, nie otrzymała kolejnej umowy o pracę. I ja nie mówię tylko o Pani świetlicowej, ale o istocie problemu: dlaczego jest niszczone coś, co świetnie działa? - mówił sołtys Marek Sarnowski.
Powrót do starego
Według sołtysa, powstał nowy pomysł na działanie świetlicy, który de facto polega na powrocie do tego, co było wcześniej i co nie podobało się mieszkańcom. - Znów będziemy mielili cztery alternatywy: spotkanie z mistrzami dubbingu, sobotnia świetlica, nauka gry na gitarze - mówił sołtys.
Wspomniał on także o tym, że podobno Gmina nie ma pieniędzy, żeby zatrudnić Panią świetlicową. A jednocześnie pieniądze były wydawane na działanie świetlicy w soboty, o czym nikt nie wiedział i tym samym nikt wtedy nie korzystał ze świetlicy. Pod adresem kierownictwa GCK w Skierdach padły również inne zarzuty m.in nie udostępniania pomieszczeń do organizacji spotkań i zebrań mieszkańców.
„Dzieci wracały zachwycone”
Po wystąpieniu sołtysa wsi Rajszew głos zabrała radna Hanna Grzelak, która odpowiedziała sołtysowi dlaczego nie było informacji na temat sobotnich zajęć świetlicowych – Liczba dzieci ze względu na pandemię była ograniczona, dlatego później nie było już informacji. Był nabór i była zapisana odpowiednia ilość dzieci. Po niej głos zabrała radna Joanna Doktor, jej zdaniem „dzieci wracały z wakacyjnych zajęć zachwycone” zaś sama organizacja powinna być przykładem dla innych ośrodków kultury jak można zorganizować czas dzieciom. Zaapelowała również do obecnych na sali o rozsądek i wstrzymanie się z pochopnymi działaniami do czasu kiedy znane będzie więcej szczegółów.
Dyrektor GCK murem za swoim pracownikiem
Potem głos zabrał Dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Jabłonnie Grzegorz Przybyłowicz. W swojej wypowiedzi wytłumaczył Radzie dlaczego jaki jest powód nie przedłużenia umowy z obecną świetliczanką.
- Pani, która prowadziła z bardzo dużym sukcesem świetlicę i bardzo dużo dobrego zrobiła (...) dzisiaj zrezygnowała z pracy. Zrezygnowała z kilku względów. Okazało się, że przejście dla tej Pani na etat nie jest satysfakcjonujące (...). Prawda jest taka, że Pani dzisiaj zrezygnowała z pracy w świetlicy w Skierdach, co nie znaczy, że świetlica przestanie funkcjonować. Świetlica będzie funkcjonować jak dowiemy się jak dzieci mają zajęcia w szkołach, żeby ustalić kiedy dzieci będą wracać ze szkół, żeby nie otwierać ani za wcześnie, ani za późno. Świetlica będzie działać od 14 września br. Proszę nie ulegać plotkom i pomówieniom - mówił w trakcie swojego wystąpienia dyrektor.
Kuriozalna i absurdalna sytuacja
Po dyrektorze Gminnego Centrum Kultury głos zabrała radna Dorota Kobus, która opisała całą sytuację jako kuriozalną.
- 20 tys. mieszkańców, z czego zdecydowana większość twierdzi, że Ośrodki Kultury w Gminy Jabłonna mają poziom zaangażowania dla życia mieszkańców tak podły, że nie chce się o tym mówić. Oferują zdecydowanie mniej niż wszystkie Ośrodki Kultury w okolicy. Sytuację na Skierdach analizujemy od roku i jest problematyczna. I konflikt nie leży tylko dlatego, że Pan Marek jest sołtysem i chce coś zrobić, tylko jest sołtysem, który słucha mieszkańców - mówiła radna. Według Doroty Kobus, ośrodek kultury jest dla mieszkańców i powinien być dostosowany do ich potrzeb.
- To nie jest prywatny folwark aktorski dwojga ludzi. A Pan panie dyrektorze jest obowiązany przyjąć każdą skargę i nie sugerować nam i nie insynuować nam niekompetencji sołtysa, który zwraca Panu uwagę, że Pański podwładny nie wykonuje swoich obowiązków, bo to jest poniżej krytyki. (...) Wiemy z doświadczenia i autopsji, że nie ma dobrej woli po stronie Pańskiego pracownika, a to zakrawa na naganę, a za naganą może iść dyscyplinarne zwolnienie - mówiła Kobus
Zarzuty wobec dyrektora
Zdaniem radnej Doroty Kobus, część winy za zaistniałą sytuacje ponosi dyrektor GCK w Jabłonnie Grzegorz Przybyłowicza.
- Pan nie jest od zajmowania stołka w instytucji, tylko dla robienia czegoś dla mieszkańców. I każda inicjatywa jest ważna, ale powinna być oparta na głosie mieszkańców. Dlaczego nie wałkujemy innych filii tylko ośrodek w Skierdach? Dlaczego tylko z tym jest problem? Coś jest na rzeczy. I to nie jest wymysł Pana sołtysa, tylko mieszkańców. Jeżeli nie reaguje Pan, to sprawa trafia do nas. (...) Skoro wielokrotnie wpływają skargi, to należy przyjąć, że coś jest nie tak. Jeśli nadal Pan uważa, że filia w Skierdach działa dobrze, zróbmy referendum czy oferta tego ośrodka odpowiada im potrzebom, skoro wszyscy mają wątpliwości - mówiła Dorota Kobus.
Dawno bym coś zmienił, gdybym miał powód
Obecny na sali dyrektor Przybyłowicz odpowiedział na zarzuty.
- To nie jest tak jednoznaczne jak jest na tej sali, że wszyscy są przeciwko Pani kierownik. Proszę Państwa, gdyby tak było, to ja bym się proszę Państwa nie zawahał już dawno. Ja w tej sprawie rozmawiałem z Panem Wójtem już jakiś czas temu. Bo chcemy pracować w spokoju. Ponieważ sytuacja jest niejednoznaczna - mówił dyrektor.
Jego zdaniem, są również mieszkańcy, którzy są zadowolenia z działania filii GCK w Skierdach.
-Do przedwczoraj wszystko było w porządku. Świetlica działała i będzie działała. Być może z inną kadrą, bo ta Pani nie chce pracować w Skierdach. A dlaczego Pani świetlicowa miała kłopot? Bo myślała, że będzie to samodzielna świetlica. Ta rezygnacja dla mnie dzisiaj jest dużym zaskoczeniem. Mieliśmy przeprowadzić ankietę potrzeb kulturalnych. Nie zrobiliśmy jej bo przyszedł Covid. A Covid nam wszystko zniszczył. Gdybym widział, że tam jest jednoznacznie źle. Już dawno bym zareagował.
Dyrektor odchodzi na emeryturę
Dyskusję zakończył radny Tomasz Rybałko, który przypomniał, że pod koniec roku obecny dyrektor GCK Grzegorz Przybyłowicz odchodzi na emeryturę. Wtedy będzie również szansa na przemodelowanie działania Gminnego Centrum Kultury. Zdaniem radnego dopiero wtedy będzie czas na ankiety, referenda, bo widać, że jest tam konflikt. Będzie nowe otwarcie i nowa organizacja domu kultury w gminie.
QK
fot. FB.GCKiS Skierdy
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze