Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 14:52
Reklama
Reklama

KRÓTKO I NA TEMAT. Naprawiają samorząd - czyli „byki” za publiczne pieniądze

KRÓTKO I NA TEMAT. Naprawiają samorząd - czyli „byki” za publiczne pieniądze
49919_52619
Niedawno zaczęła działać w Legionowie inicjatywa: „Naprawiamy samorząd”. Jest ona bardzo niewygodna dla rządzących, bo zadaje krępujące dla nich pytania i śledzi nietransparentne poczynania urzędników...


W ciągu zaledwie dwóch tygodni, poruszyła ona już kilka niewygodnych dla urzędu miasta spraw. Chodzi m.in. użytkowanie służbowego samochodu, należącego do miasta, przez konkubinę jednego z prezydentów, a także o osoby odpowiedzialne za przygotowanie oraz publikowanie przez ratusz rozmaitych materiałów graficznych: plakatów, bannerów itd. Okazuje się, że aż roi się w nich od różnego rodzaju błędów czyli kolokwialnie mówiąc „byków”.



Jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, że w samym tylko ratuszu zatrudnionych jest ok. 300 osób, a budżet miasta przekracza 200 mln zł. Czyżby nie było tam nikogo, kto potrafiłby sprawdzić materiały, pojawiające się na wielkoformatowych plakatach. „Naprawiamy samorząd” zapytało również o zasady zatrudnienia w ratuszu jednego redaktora, rzekomo niezależnej gazety.
Na razie nie wiemy, kto stoi za tą ze wszech miar pożyteczną inicjatywą. Wiemy za to, z doświadczenia, że wydobywanie odpowiedzi z urzędu nie będzie proste...

Paweł Szyling

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

corrida 03.09.2020 21:41
byk bykowi nierówny Oleee !!!! chi chi chi

Klo 02.09.2020 07:56
Gorsze byki robicie bo tu są literówki a w gazecie publikowane są błędy typu "po najmniejszej linii oporu" po komentarzu nawet tego nie sprostowaliście. Gazeta tak marnie przędzie, że nie jest w stanie zatrudnić nikogo kto poprawnie używa języka polskiego? Zresztą gratuluję "poważnej" inicjatywy wyłapywania literówek i równie poważnego tematu na artykuł.

Błędy... 02.09.2020 14:45
Jest pewna różnica jak gazeta robi błędy bo można jej po prostu nie kupować i nie czytać. Nie robią tego za publiczne pieniądze. I nie wywieszają wielkich banerów w całym mieście... Może gdyby w urzędzie nie pracowały pociotki po zawodówkach nie byłoby literówek.

Victor 29.08.2020 06:46
Czemu się dziwić?? Najważniejsze jest być lojalnym a nie kompetentnym. U nas to działa.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama