Reklama
KRÓTKO I NA TEMAT... Solidarności nie można wymuszać siłą!
- 05.06.2020 18:33
Solidarność to termin, który 30 lat temu rozsławił Polskę, ba stał się nawet naszą wizytówką. Za granicą, dla wielu osób było to oprócz papieża, pierwsze skojarzenie z naszym krajem. Słowo to oznacza nie tylko nazwę pierwszego niezależnego, samorządnego związku zawodowego, ale przed wszystkim, poczucie wspólnoty i wynikającą z niego gotowość niesienia bezinteresownej pomocy innym
Później co prawda, słowo to nieco się zdewaluowało, ale dla wielu jest ono nadal symbolem. Dlatego może dziwić, gdy niektórzy usiłują obrzydzić termin „solidarność” do reszty. Tak właśnie postanowiły zrobić legionowskie władze, które w sposób niejako siłowy usiłują zmusić do tzw. solidarności rodziców dzieci uczęszczających do żłobka. Na dodatek nie chodzi im o niesienie pomocy innym, ale o ponoszenie przez rodziców opłat, które są nienależne.
Władze nazwały to „solidarnością z budżetem miasta”. A mówiąc wprost, o konieczność płacenia pieniędzy za usługę, która nie została wykonana. Rodzice mają więc wnosić opłaty za żłobek, za czas kiedy dzieci z powodu epidemii koronawirusa, z tego żłobka nie mogły korzystać.
Dziwić może też postawa części radnych popierających prezydenta. Podczas obrad komisji przyznali oni, że petycja rodziców o zwolnienie ich z opłat jest w pełni uzasadniona i takie zwolnienie rekomendowali prezydentowi. Jednak podczas sesji rady miasta głosowali już inaczej - za zmniejszeniem opłat tylko o połowę. Tłumaczyli to właśnie tzw. „solidarnością z budżetem”. Jednocześnie ci sami radni, byli przeciwni, aby na sesji pod głosowanie poddany był projekt opozycyjnych radnych o obniżenie, w ramach tej samej solidarności, diet radnych oraz pensji prezydenta.
Dlatego trzeba powiedzieć wprost, nie ma to nic wspólnego z solidarnością. A jest to zwykła nieuczciwość, przymus i zdzierstwo. Bo solidarności, nie powinno się wymuszać siłą.
Paweł Szyling
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze