Widać było dużą dyscyplinę wśród sprzedających i tylko nieco mniejszą wśród kupujących (przechodzenie blisko siebie czy zachowanie wymaganej odległości w kolejce może się nie zawsze udać w wąskich alejkach). Nie można mieć jednak o to pretensji.
Nie było żadnych trudności z wejściem na targ. Spodziewanych kontroli, ani liczenia wchodzących na targ osób nie było zbyt wiele. Przez niepilnowane wejścia można było w każdej chwili i z każdej strony wejść na targowisko.
Nie mam o to żalu do pracowników KZB, odniosłem raczej wrażenie, że zostali pozostawieni samym sobie, bez jasnych wytycznych. A takie wytyczne określił sanepid i mieszkańcy, których uwagi w formie interpelacji złożyło w kwietniu 6 radnych (Kalinowski, Koryś, Petryka, Pawłowski, Traczyk, Skierkowska).
Mieszkańcom i sprzedawcom zależy na otwartym targu dlatego oczekujemy od KZB, że poprawi organizację nie dając powodów do ponownego zamknięcia targowiska.
Artur Pawłowski

Napisz komentarz
Komentarze