
Fot. z archiwum kapitana 2 rangi V.M. Mitina za www.moremhod.info
Jesienno – zimowa przerwa w walkach na froncie w okolicach Legionowa została wykorzystana przez marynarzy Flotylli Dnieprzańskiej do dokonania niezbędnych napraw i remontów
W związku z przejściem do obrony wszystkie środki ogniowe, jakimi dysponowała Flotylla, zostały włączone do ogólnego planu wykorzystania artylerii 70 Armii. Oficerowie łącznikowi flotylli stale pozostawali w jednostkach lądowych, a poszczególne pływające baterie prowadziły ogień do wybranych celów. Do połowy listopada w pierwszym rzucie znajdowała się brygada kapitana Lalki, później zmieniła ją brygada kapitana Mitina. Na czasowe bazy flotylli wyznaczono Serock i Zegrze.
Marynarze flotylli uczestniczyli również w prowadzeniu działań rozpoznawczych wraz z jednostkami lądowymi.
Od połowy listopada wzdłuż rzeki przeszła granica między frontami na prawym 2 białoruski z Rokossowskim (70 Armia), na lewym 1 Białoruski z Żukowem (47 Armia). W połowie grudnia, ze względu na zamarzanie rzeki, większość statków wycofano na upatrzone wcześniej bezpieczne zakola i zatoki. Najbliżej frontu pozostawały pływające baterie, które nadal były w stanie ostrzeliwać pierwszą linię przeciwnika.
Czas zimowej przerwy w działaniach został wykorzystany na liczne ćwiczenia, głównie w zakresie strzelań bojowych z broni pokładowej.
Z prawie 40 unieruchomionych kutrów i pływających baterii wymontowano silniki, które odesłano do generalnego remontu na tyły. Naprawione silniki zdążyły powrócić do flotylli na początku marca 1945 r.
Po ruszeniu ofensywy styczniowej i szybkim odrzuceniu sił niemieckich na zachód Flotylla Dnieprzańska pozostała na głębokich tyłach. Wszystkie jednostki pływające nadal stały skute lodem w bezpiecznych zakolach Bugu i Narwi. Miejsce dyslokacji zmieniło jedynie dowództwo flotylli, które zostało przeniesione do twierdzy w Modlinie. W tym samym czasie do działań wyruszyły specjalne grupy rozpoznawcze flotylli, które badały przepustowość szlaków wodnych. Ostatecznie jako miejsce wiosennej koncentracji flotylli wybrano okolice Kostrzyna nad Wartą.

Fot z archiwum kapitana 2 rangi V.M. Mitina za www.moremhod.info
Powolne topnienie lodu sprawiło, iż żegluga stała się możliwa dopiero w połowie marca.
Rozkaz do wyruszenia dla zasadniczych sił flotylli wydano 17 marca. W dzień później jako pierwsza wyruszyła 1 Brygada kpt. Lalko. Na pierwszą poważną przeszkodę natrafiono po przepłynięciu zaledwie kilkunastu kilometrów. Wysokość tymczasowego mostu w Modlinie wynosiła 265 cm, podczas gdy nadbudówki kutrów wznosiły się na 273 cm. Dodatkowym problemem był stale podnoszący się poziom wody. Rozebranie części mostu nie wchodziło w rachubę, gdyż odbywał się po nim transport zaopatrzenia dla dwóch frontów.
Wyjście z patowej sytuacji znaleźli weterani ze Stalingradu,
którzy przypomnieli sobie, iż podczas przerzucania żołnierzy przez Wołgę, kutry były tak obciążone ludźmi i amunicją, że zanurzały się po iluminatory, nie tracąc przy tym stabilności. Ostatecznie kutry dociążono workami z piaskiem, a na ich pokładzie ustawiano marynarzy, którzy rękoma zapierali się o most, dociskając w ten sposób kuter. W przypadku pływających baterii konieczny okazał się demontaż dział. Przebijanie się przez most w Modlinie przeciągnęło się do 27 marca, jednakże dalsza droga nie nastręczała już kłopotów.

Tor wodny na Wiśle i Warcie był oczyszczony przez saperów,
a wysoki poziom wody całkowicie zlikwidował problem mielizn. Ogromnym ułatwieniem dla flotylli był fakt, iż Niemcy nie zdążyli wysadzić śluz na Kanale Bydgoskim. 1 Brygada kpt. Lalko dotarła w rejon Kostrzyna 6 kwietnia 1945 r. 2 Brygada dołączyła dzień później. Ze 100 jednostek pływających, które wyruszyły z Zegrza, do Kostrzyna dotarło 94. Sześć kutrów projektu 1125 pod dowództwem starszego A. Nikołajewa zostało skierowanych do działań w ujściu Wisły.
W drugiej połowie kwietnia Flotylla Dnieprzańska wzięła udział w operacji berlińskiej,
a wydzielony oddział łodzi motorowych dotarł na Sprewę i tocząc ciężkie walki dopłynął do samego centrum Berlina. Jednak to już jest zupełnie inna historia.
Adam Kaczyński
W czasie II wojny światowej Flotylla prowadziła bojowe działania na rzekach: Dniepr, Berezyna, Prypeć, Bug, Wisła, Odra i Sprewa. Okręty zabezpieczały flanki wojsk oraz forsowanie rzek, wysadzały desanty, niszczyły przybrzeżne ogniowe punkty i forty przeciwnika, przewoziły wojska i ładunki wojskowe. Wykonując po wodnych drogach Polski i Niemiec trudny 500-kilometrowy przemarsz, Flotylla brała udział w m.in. w zdobywaniu Serocka i Zegrza oraz w szturmie i zdobyciu Berlina, wykonując wsparcie ogniowe, a także zabezpieczając forsowanie rzek i kanałów.

Napisz komentarz
Komentarze