Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 14:49
Reklama
Reklama

FELIETON. Epidemia - nauczka z Wuhan

FELIETON. Epidemia  - nauczka z Wuhan
47133_49809
 

Epidemie i rozmaite zarazy nękały ludzkość od wieków. Najczęściej dochodziło do nich w dużych skupiskach ludzkich, na małej przestrzeni, gdzie siłą rzeczy kontakty międzyludzkie były najczęstsze, a jednocześnie warunki higieniczne pozostawiały wiele do życzenia. Znacznie rzadziej zarazy opanowywały prowincję, dlatego w takich przypadkach, tam właśnie szukano ratunku


Z czasem ludzie nauczyli się panować nad wieloma chorobami. Przyczyniła się do tego z jednej strony poprawa warunków sanitarnych, dla której kluczowe znaczenie miało rozpowszechnienie się w miastach wodociągów i kanalizacji, a z drugiej strony, wynalezienie szczepionek. Jednak pod względem rozpowszechniania się chorób przenoszonych drogą kropelkową, takich jak np. grypa, niewiele się zmieniło. Miejscami, gdzie najłatwiej jest nabawić się takiej przypadłości są oczywiście duże skupiska ludzi czyli gęsto zaludnione miasta.

I tu czas przyjrzeć się chińskiemu miastu Wuhan, które było ogniskiem zapalnym obecnej epidemii koronawirusa. Według różnych źródeł, mieszka tam od 8 mln aż do 11 mln ludzi. Gęstość zaludnienia wynosi tam natomiast 5300 osób/km2. Dla porównania gęstość zaludnienia w Warszawie to 3400 osób /km2, czyli ok. 2 tys. osób/km2 mniej. Od naszej stolicy lepsze pod tym względem jest jednak Legionowo, gdzie gęstość zaludnienia jest największa w Polsce i przekroczyła już 4000 osób/km2. Na dodatek, ciągle mówi się tu o potrzebie budowy nowych bloków wielorodzinnych i dalszym dogęszczaniu zabudowy.

Wydaje się, że obecna sytuacja powinna wszystkim dać do myślenia. Tymczasem całkiem niedawno, znów słyszeliśmy z ust rządzących, że najważniejsza jest dla nich budowa nowych mieszkań, bo to ma ich zdaniem uszczęśliwić ludzi. W dalszym ciągu też dopuszczają oni do budowę szeregowców, gdzie wolnej przestrzeni dla jednego człowieka bywa mniej niż na więziennym spacerniaku. Oby tylko, to uszczęśliwianie nie wyszło wszystkim bokiem....

Paweł Szyling

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama