Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 09:42
Reklama
Reklama

PIŁKA RĘCZNA. Pani dyrektor widziała. KPR Legionowo – SMS ZPRP Kielce 33-23 (16-9)

PIŁKA RĘCZNA. Pani dyrektor widziała. KPR Legionowo – SMS ZPRP Kielce 33-23 (16-9)
200229MiD031 kopia

Autor: Gimnastyka Michała Prątnickiego na teraflexie          Fot. fotoMiD

Gimnastyka Michała Prątnickiego na teraflexie         
Fot. fotoMiD


Trzynaste zwycięstwo odnieśli w sobotę pierwszoligowi szczypiorniści KPR Legionowo w rozgrywkach sezonu 2019/2020. Legionowski lider grupy „C” pokonał różnicą dziesięciu bramek zespół znajdujący na przeciwległym krańcu tabelki, czyli drużynę SMS ZPRP Kielce. Zwycięstwo naszej drużyny, bodaj pierwszy raz „na żywo”, oglądała nowa dyrektor legionowskiego klubu d/s sportowych i marketingowych, Iwona Niedźwiedź


Była wybitna piłkarka ręczna, wielokrotna reprezentantka kraju, być może była trochę zdziwiona pierwszymi minutami sobotniego spotkania, bo „dzieciaki” z kieleckiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego nie zamierzały padać na kolana przed naszymi rutyniarzami. Goście początkowo prowadzili 2-1, 3-2, a nawet 4-2, ale potem wszystko potoczyło się zgodnie „z planem”. Już w 13. minucie Kamil Ciok, Michał Prątnicki and company prowadzili 6-4. Kiedy grający w podwójnym osłabieniu nasi piłkarze, za sprawą Krystiana Wołowca zdobyli bramkę na 12- 7, stało się jasnym, że kielecki outsider, mimo ambicji, woli walki , nie może jeszcze „Podskoczyć” legionowskiemu liderowi.
Do przerwy KPR prowadził siedmioma bramkami (16-9). Na początku drugiej połowy ta przewaga wzrosła nawet do 11. bramek (22-11), a w pięćdziesiątej minucie nawet do trzynastu goli (29-16). Pogromu jednak nie było. Młodziutka drużyna trenera Rafała Biernackiego imponowała zaangażowaniem w grze, starała się grać szybko, momentami dość składanie i od czasu do czasu zaskakiwała celnymi strzałami legionowskiego bramkarza Tomasza Szałkuckiego. Z kolei trener Krzysztof Lipka nie zamierzał chyba „śrubować” wyniku.

Come back  Tomasza Kasprzaka przynosi coraz lepsze efekty           Fot. fotoMiD
Kamil Ciok w „objęciach” rywala        Fot. fotoMiD
Iwona Niedźwiedź przyjechała, zobaczyła i … uśmiechała się     Fot. fotoMiD
Marek Podobas zdobył w drugiej połowie pięć bramek      Fot. fotoMiD
Gimnastyka Michała Prątnickiego na teraflexie          Fot. fotoMiD
Krótka wymiana zdań między  Mateuszem  Chabiorem a Aleksandrem Olkowskim      Fot. fotoMiD


Dał w drugiej połowie pograć wszystkim swoim podopiecznym. M.in. dzięki temu młodziutki Jakub Bielawski zaliczył bodaj pierwsze swoje trafienie w tej rundzie. Ostatecznie sobotnia rywalizacja w DPD Arenie Legionowa zakończyła się dziesięcioma bramkami na korzyść zdecydowanego faworyta tego meczu. Z takiego obrotu sprawy zadowoleni mogą być zarówno gospodarze jaki i kielczanie. Myślę, że także nowa pani dyrektor KPR, legionowscy sympatycy handballu oraz obecni na tym meczu byli piłkarze legionowskiej drużyny, jak np. Radosław Dzieniszewski czy Paweł Albin.
KPR Legionowo – SMS ZPRP Kielce 33-23 (16-9). KPR: Szałkucki – Suliński (2), Ciok (6), Prątnicki (2), Wołowiec (3), Kasprzak (3), Kostro (3), Fąfara (4), Podobas (5), Chabior (3), Olkowski (1), J. Bielawski (1), E. Bielawski, Lewandowski, Filipowicz. Dla gości najwięcej bramek zdobyli: 5- Brzeziński, po 4 – Będzikowski i Czarnecki.

(jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama