Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 14:51
Reklama
Reklama

Krótko i na temat. Brak wyobraźni, czy coś gorszego...

Krótko i na temat. Brak wyobraźni, czy coś gorszego...
42015_43400

Władze miasta popierają budowę przez dewelopera bloków pomiędzy ul. Kościuszki i torami kolejowymi. Jest to szokująca informacja, ponieważ wcześniej miał tam powstać wiadukt łączący dwie części Legionowa. A teraz nie będzie już miejsca na jego powstanie. Na dodatek ratusz zapłacił za opracowanie projektu tej przeprawy i tłumaczył, że tylko z braku pieniędzy na razie wstrzymał jej budowę

O budowie bezkolizyjnej przeprawy przez tory w rejonie Kozłówki mówiono od dawna. W końcu właśnie tam najczęściej dochodzi do wypadków, bo mieszkańcy różnymi sposobami usiłują w tym miejscu przedostawać się z jednej strony miasta na drugą. Kiedy przedstawiono projekt wiaduktu w tym miejscu, lokalizacja ta znalazła największą liczbę zwolenników. Pojawiły się nawet petycje poparte kilkuset podpisami mieszkańców, opowiadającymi się za budową tej przeprawy.

Władze miasta uznały jednak, że na taką inwestycję w tej chwili nie mają wystarczających środków. Jednocześnie przekonywały, że jeśli otrzymają odpowiednie dofinansowanie np. od powiatu, to budowa przeprawy stanie się możliwa. Wydawałoby się rzeczą naturalną, że przynajmniej zabezpieczą teren, w miejscu, gdzie przeprawa ta miałaby powstać. Nic takiego jednak się nie zdarzyło. Jak się dowiadujemy, władze miasta nie zwróciły się z jakąkolwiek propozycją wykupu terenu do spółdzielni, która nim włada.

Teraz więc nie wiadomo czy władze miasta na prawdę chciały budować przeprawę łącząca centrum miasta z III Parcelą, czy tylko dla uzyskania taniego poklasku, mydliły oczy mieszkańcom. Bardzo szybko bowiem zaczęły popierać budowę w tym miejscu osiedla mieszkaniowego, które uniemożliwi budowę przeprawy. Na nic zdały się protesty mieszkańców i negatywna opinia  gminnej komisji urbanistyczno-architektonicznej oraz sprzeczność inwestycji z planem zagospodarowania przestrzennego i studium rozwoju gminy. Władze z prezydentem na czele uznały, że trzeba budować nowe bloki żeby zaspokoić najważniejszy problem jakim ma być brak mieszkań.

Ktoś powie, że w mieście o największej w Polsce gęstości zaludnienia i wielu wynikających stąd problemach, to działanie wbrew interesowi mieszkańców. Ktoś inny powie, że może to świadczyć o całkowitym braku wyobraźni rządzących. Chyba, że w popieraniu kolejnego dewelopera zwęszyli oni dużo lepszy interes...


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Grzesiek 26.02.2020 05:22
Jak długo jeszcze jeden kombinator :(R i grupa ciemniaków ślepo wykonujących jego polecenia będą dewastować miasto. Za skutki tej działalności wszyscy będziemy płacić przez długie lata :(

Tadek 25.02.2020 17:07
Roman zaklepał sobie już tam garsonierę, żeby mieć blisko ... :)

olo 25.02.2020 13:50
W Legionowie od dawna już prosiło się o dzielnicę czerwonych latarń. Nie wiem czy ktoś o zdrowych zmysłach chciałby kupić nowe mieszkanie w takim miejscu. Chyba tylko po to, żeby wynająć pod agencję.

eryk 25.02.2020 18:32
skoro nikt nie będzie chciał kupic, to w czym problem?...a pod agencję z chęcią wynajmie wiadomo który polityk

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama