nie pomoże w rozwiązaniu rzeczywistych problemów mieszkańców jak: paraliż komunikacyjny spowodowany brakiem przepraw przez tory, zanieczyszczone powietrze i nie dostateczne działania w walce ze smogiem, a także nadmierne dogęszczanie zabudowy, co wpływa na obniżenie komfortu życia mieszkańców
Debata nad projektem budżetu Gminy Legionowo na 2020 rok, przerodziła się w spór dotyczący odmiennych wizji zarządzania miastem. Radny Bogdan Kiełbasiński, jeszcze niedawno kandydat na prezydenta, zarzucił prezydentowi Romanowi Smogorzewskiemu, że przedłożony przez niego projekt budżetu to pójście po najmniejszej linii oporu.
Nie rozwiązuje rzeczywistych problemów
Radny stwierdził, że budżet ten nie pomoże w rozwiązaniu rzeczywistych problemów, z którymi borykają się mieszkańcy Legionowa. - „Każdy przyklaśnie budowie nowej hali sportowej, natomiast trudniej rozwiązać rzeczywiste problemy” - mówił Kiełbasiński. Zarzucił też Smogorzewskiemu brak determinacji w walce z paraliżem komunikacyjnym wynikającym z niewystarczającej liczby przepraw przez tory kolejowe, niechęć do przyspieszenia wymiany pieców węglowych na gazowe, co powoduje, że nadal jakość powietrza stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, zarzucił mu także sprzyjanie zagęszczaniu zabudowy na legionowskich osiedlach, co powoduje nie tylko pogorszenie komfortu życia mieszkańców, ale także chroniczny brak miejsc parkingowych.
Nie widzi konieczności zmian
Rozgorzała dyskusja, chwilami bardzo emocjonalna. W pewnym momencie prezydent Smogorzewski wypalił do swojego adwersarza: - „Pan jest oderwany od rzeczywistości”. Stwierdził również, że to jego pomysły będą realizowane, bo to on wygrał wybory, a nie Kiełbasiński. Tymczasem radny naciskał na podjęcie skuteczniejszej walki ze smogiem i wprowadzenie rozwiązań, które przyspieszą proces wymiany pieców na bardziej ekologiczne, gazowe. Domagał się także wprowadzenia dofinansowania modernizacji kotłowni oraz instalacji związanych z przyłączem gazowym. Prezydent Smogorzewski trwał przy swoim twierdząc, że program działający w Legionowie jest najlepszy w Polsce i nie widzi konieczności wprowadzania do niego zmian.

Po co podwyżka podatków?
Radny Kiełbasiński poddał w wątpliwość również sensowność wprowadzonej ostatnio przez władze miasta podwyżki podatków od nieruchomości skoro wpływy z podatku PIT do budżetu w roku 2019 były o 10 mln zł wyższe od planowanych. Przypomniał, że kieszenie mieszkańców już obciąża dotkliwa, bo prawie 3-krotna podwyżka opłat za odbiór odpadów, a od nowego roku również czynszów. O tym fakcie, poinformowała właśnie Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa, w której zasobach mieszka połowa legionowian.
Zagłosowali jak zwykle
Podsumował dyskusję radny Mirosław Grabowski, który przypomniał, że rocznie w Polsce umiera z powodu zanieczyszczonego powietrza ok. 50 tysięcy osób, a najbardziej narażonymi na zachorowania są dzieci oraz osoby starsze. Dlatego wyraził obawę, oby przegranymi w tej sytuacji nie zostali mieszkańcy, którzy długo jeszcze będą musieli czekać na odczuwalną poprawę jakości powietrza. Apelowanie do wyższych uczuć nic jednak nie dało. Po ponad dwóch godzinach dyskusji, głosami radnych skupionych wokół prezydenta Smogorzewskiego budżet w zaproponowanej przez niego wersji został przyjęty.
Karol Krawczyk

Napisz komentarz
Komentarze