Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 10:35
Reklama
Reklama

PIŁKA NOŻNA. Spadamy…? Legionovia – Stal Rzeszów 0-3 (0-3)

PIŁKA NOŻNA. Spadamy…? Legionovia – Stal Rzeszów 0-3 (0-3)
Pilka nozna. II liga. Legionovia Legionowo - Stal Rzeszow. 23.11.2019

Autor: Kapitan Legionowian Adam Imiela starał się,  pracował…      Fot. fotoMiD

Trzy kolejki rozgrywane awansem z wiosny sezonu 2019/2020 miały być dla legionowskiego outsidera drugoligowych rozgrywek, próbą przedłużenia iluzji, że nie wszystko jeszcze stracone. Tymczasem jest w pierwszym z tych spotkań (a ostatnim tego roku na legionowskim stadionie) garstka zziębniętych kibiców dostała w sobotę „obuchem w głowę”. Rzeszowska Stal pewnie pokonała Legionovię na jej stadionie, załatwiając sprawę (strzelając trzy bramki meczu) już w pierwszej połowie spotkania…


Każdy, kto oglądał telewizyjny pierwszy mecz tych drużyn w Rzeszowie, pamięta zapewne, że Legionovia, choć tamto spotkanie przegrała (1-3), wyglądała lepiej od rywali, Stal miała sporo szczęścia, a jej bohaterem był bramkarz Wiktor Kaczorowski. W sobotę w Legionowie wygrał zespół bezdyskusyjne lepszy w wszystkich elementach piłkarskiego abecadła, a bramkarz W. Kaczorowski był prawie bezrobotny.
Nie kopie się co prawda leżącego, ale kto był, ten widział jak różnica dzieliła obie drużyny. Stal miała pomysł na grę, była dokładniejsza w swych poczynaniach. Wyprzedzała sygnalizowane akcje gospodarzy, starała się nie popełniać błędów, miała w swych szeregach piłkarzy, którzy robili różnicę. Była skuteczna głownie za sprawą kapitana zespołu Wojciecha Reimana i doświadczonego, znanego m.in. z występów w GKS Katowice – Grzegorza Goncerza. Ten pierwszy strzelił dwie pierwsze bramki tego meczu. Już w 16 minucie sędzia w dość niegroźnej sytuacji odgwizdał problematyczny fauli Rafała Zembrowskiego na G. Goncerzu i wskazał na jedenastkę. Pewnie ją wykorzystał 31-letni W. Reiman, kapitan zespołu gości. Ten sam piłkarz niespełna kwadrans później podwyższył wynik spotkania mierzonym strzałem z dystansu., zza szesnastki. Wynik meczu na pięć minut przed przerwą ustalił Blażej Cyfert, korzystając z dośrodkowania z rzutu rożnego oczywiście - G. Goncerza. Innych sytuacji goście nie wykorzystali m.in. za sprawą refleksu legionowskiego bramkarza P. Błesznowskiego. W tej odsłonie nasi piłkarze tylko bodaj raz mieli swoją okazję. Niestety pracowitemu kapitanowi legionowian Adamowi Imieli zabrakło centymetrów żeby zamienić na gola podanie Eryka Więdłochy.

Kapitan rzeszowian Wojciech Reiman był najlepszym zawodnikiem spotkania, natomiast w Legionovii można wyróżnić  aktywnego Lukę Jankovicia       Fot. FotoMiD
Daniel Pietraszkiewicz próbował szarpać         Fot. fotoMiD
Kapitan Legionowian Adam Imiela starał się,  pracował…      Fot. fotoMiD
Pojedynek główkowy Rafała Zembrowskiego z Dariuszem Jareckim           Fot. fotoMiD


W drugiej połowie zadowolona Stal zmieniła swoją taktykę, cofnęła się do obrony. Legionovia uzyskała optyczną przewagę, zwłaszcza między 50 a 65 minutą była ona spora. Niewiele z niej wynikało, chociaż drugi strzał E. Więdłochy trochę rozgrzał W. Kaczorowskiego. Przyjezdni z czasem opanowali sytuację, próbowali kontratakować, rozbijając chaotyczne ataki naszej drużyny. Akt rozpaczy, jak ktoś określił potrójną zmianę w Legionovii w 70 minucie - nie przyniósł żadnego efektu. Najdogodniejszą sytuację, choćby na honorowego gola zaprzepaścił w końcówce Arkadiusz Gajewski.
A więc spadamy wiosna 2020 znowu do III Ligi? Wszystkie znaki na niebie i boisku na to wskazują, ale ja wolę określenie – dopóki piłka w grze… W tym tygodniu ,w Częstochowie i Siedlcach, Legionovia zagra dwa pozostałe mecze awansem z rundy rewanżowej.
Legionovia z meczu ze Stalą Rzeszów: Błesznowski – Będzieszak (70’Maślanka), Waleńcik , Zembrowski, Straus, Małek, Imiela (70’ Hajrović), Janković, Zaklika (70 Gajewski)), Pietraszkiewicz, Więdłocha.

(jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama