Zastępca prezydenta M. Pawlak oraz projektantka odpowiadali na pytania radnych dotyczące nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Śródmieścia Legionowa. Okazało się, że nie potrafili wskazać jakie skutki dla mieszkańców spowoduje podwyższenie i zagęszczenie zabudowy oraz zmniejszenie powierzchni biologicznie czynnej
W środę (13 listopada) podczas Komisji Rozwoju Miasta dyskutowano nad projektem nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenu w centrum miasta pomiędzy ulicami: Jagiellońską, Słowackiego, 3-ego Maja oraz torami kolejowymi.
Wyżej, gęściej, bez zieleni
Przed miesiącem pisaliśmy o projekcie zmiany planu zagospodarowania dla Śródmieścia Legionowa. Plan ten przewiduje m.in. podwyższenie i zagęszczenie zabudowy oraz zmniejszenie powierzchni biologicznie czynnej. Dla terenów oznaczonych MW/U (zabudowa wielorodzinna z usługami), które zlokalizowane są głównie wzdłuż ul. Piłsudskiego, ale także przy ul. Jagiellońskiej i ul. Batorego, przewidziano wysokość budynków do 16 m (5 kondygnacji). Na terenach tych minimalna powierzchnia biologicznie czynna ma wynosić 5%, a powierzchnia działki będzie mogła być zabudowana w 90%. Natomiast minimalna powierzchnia działki pod zabudowę ma tam wynosić 400 m2.
Dopuszczono bliźniaki i szeregowce
Projekt planu przewiduje dla terenów oznaczonych w projekcie planu MN (zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna oraz MN/U (zabudowa mieszkaniowa jednorodzinna z usługami) wysokość budynków do 12 m. Na terenach tych dopuszczono zabudowę wolnostojącą jak również bliźniaczą oraz szeregową. Do tej pory zabudowa bliźniacza i szeregowa nie była dopuszczona w tej części miasta. Minimalna powierzchnia działek w zabudowie wolno stojącej ma wynosić 400 m2 , a w zabudowie bliźniaczej i szeregowej 250 m2. Na terenach tych będzie można zabudować odpowiednio 30% i 40% powierzchni działki. Z kolei minimalna powierzchnia biologiczna dla tych terenów ma wynosić, dla zabudowy wolnostojącej 40%, a dla bliźniaczej i szeregowej 30%.
Chodzi tylko o zmianę estetyki?
Teraz projektanci tych zmian czyli urbanistka oraz z-ca prezydenta Marek Pawlak mieli wyjaśnić radnym swój pomysł. Według projektantki założeniami planu jest: postawienie na funkcję mieszkaniową wielorodzinną, ożywienie przestrzeni poprzez rozwój handlu usług i nowe inwestycje. Ochrona funkcji mieszkaniowej jest rekomendowana jako funkcja podstawowa. Jednak zdaniem radnych, twórcy planu opisywali tylko stan faktyczny i nie potrafili wyjaśnić dlaczego proponują właśnie takie zmiany w planie, a przede wszystkim jakie skutki spowodują one dla mieszkańców. Z-ca prezydenta M. Pawlak usiłował tłumaczyć, że chodzi przede wszystkim o poprawę estetyki ul. Piłsudskiego. A także, iż zmieniany plan da możliwość wymiany stolarki okiennej czy zmianę kształtu elewacji. Jego zdaniem, przy obecnym planie podobno niemożliwe jest poszerzenie... okiennic.
Skutków nie da się przewidzieć?
Radni pytali też jakie skutki dla środowiska oraz dla życia obecnych mieszkańców będą miały wprowadzane zmiany. Chodziło głównie o zagęszczenie i podwyższenie zabudowy oraz towarzyszący im brak zaprojektowania nowych miejsc parkingowych przy bardzo prawdopodobnym wzroście ilości samochodów. Marek Pawlak usiłował przekonywać, że nie ma ma takich analiz czy symulacji, bo rzekomo nie da się ich zrobić. Jednym słowem twierdził , że skutków zmiany planu nie da się przewidzieć. Radny Artur Pawłowski pytał też jakie możliwości nowy plan da właścicielom kilku niezabudowanych jeszcze działek znajdujących się przy ul. Piłsudskiego oraz 3-ego Maja. Niestety nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie.
Będą kolejne wyjaśnienia
Zastępca prezydenta zapowiedział przedstawienie w najbliższym czasie nowych propozycji odnośnie zapisów planu. Według radnych, obiecał też, iż będzie potrafił więcej powiedzieć o konsekwencjach proponowanych przez władze zmian w planie zagospodarowania przestrzennego Śródmieścia Legionowa
Wojciech Dobrowolski
Reklama
LEGIONOWO. Opracowali plan - nie znają konsekwencji?
- 23.11.2019 15:44
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze