Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 09:44
Reklama
Reklama

PIŁKA RĘCZNA. Derby pod kontrolą. KPR Legionowo - AZS UW Warszawa 32-28( 17-12)

PIŁKA RĘCZNA. Derby pod kontrolą. KPR Legionowo - AZS UW Warszawa 32-28( 17-12)
Pilka reczna. I liga. KPR Legionowo - AZS UW Warszawa. 16.11.2019

Autor: Filip Fąfara  nie boi się kontaktu  z obrońcą         Fot. fotoMiD

Filip Fąfara  nie boi się kontaktu  z obrońcą      
  Fot. fotoMiD


Siódmy mecz, szóste zwycięstwo pierwszoligowych piłkarzy ręcznych KPR Legionowo. Tym razem w derbach Mazowsza podopieczni trenera Krzysztofa Lipki pokonali w prestiżowym spotkaniu „akademików” ze stolicy 32 – 28 (17-12)


Mecz był interesujący, stał na niezłym poziomie. Niemal przez całe spotkanie nasza drużyna kontrolowała wydarzenia na parkiecie, mimo że goście nie zamierzali ułatwiać faworytom życia. Wiadomo - derby. Rządzą się swoimi prawami, drużyny chcą coś udowodnić rywalom zza miedzy , tym bardziej, że po obu stronach sportowej „barykady” byli zawodnicy reprezentujący raz jedne raz drugie barwy. W szeregach „akademików” byli to kiedyś „legionowscy” - -Tomaasz Bulej, bramkarz Piotr Ner oraz Paweł Kwiatkowski, z drugiej strony stołeczne barwy reprezentował obecny bramkarz KPR – Tomasz Szałkucki. Pan Tomek rozegrał zresztą w sobotę dobre spotkanie przyczyniając się do wygranej naszego zespołu.

Kamil Ciok był w tym meczu klasą samą dla siebie. Zdobył 10 bramek     Fot. fotoMiD
Drugi ze skrzydłowych młodziutki Marcin Kostro został kilka razy zatrzymany przez bramkarzy gości     Fot. fotoMiD
Drugi ze skrzydłowych młodziutki Marcin Kostro został kilka razy zatrzymany przez bramkarzy gości     Fot. fotoMiD
I siedząc można zdobywać bramki, co udowodnił legionowski obrotowy Maciej Filipowicz   Fot. fotoMiD
Skrzydłowy Daniel Suliński zdobył trzy bramki        Fot. fotoMiD


Nasi, choć grali nadal bez Michała Prątnickiego i tylko z dwoma nominalnymi skrzydłowymi, szybko wyszli na prowadzenie i jak to się określa – kontrolowali wydarzenia na boisku. Ich przewaga oscylowała wokół 3-6 bramek i cały czas wydawała się niezagrożona. Chociaż, bodaj dwukrotnie w drugiej połowie, mogło się wydawać, że drużyna trenera Piotra Obrusiewicza ma legionowian na „wyciągnięcie ręki”. Skuteczny w zespole gości był Wiktor Przybysz, wolę walki przejawiał rozgrywający Paweł Kwiatkowski, agresywni w obronie Oskar baliga i  Mateusz Niemiec, a bramkarz Konrad Lender kilkakrotnie zatrzymał legionowskiego młodziaka Marcina Kostro. W naszej drużynie palmę pierwszeństwa trzeba przypisać niezniszczalnemu Kamilowi Ciokowi. Dobry mecz rozgrywał też obrotowy Maciej Flipowicz, swoje w obronie robili Krystian Wołowiec, Aleksander Olkowski, Filip Fąfara i wspomniany wcześniej Tomasz Szałkucki.
Teraz przed naszym zespołem zaczynają się „schody”. Wyjazd do Zamościa na spotkanie z Padwą, potem do Legionowa przyjadą „harcerze” z Przemyśla.
KPR Legionowo – AZS UW Warszawa 32-28 (17-12). KPR: Szałkucki, Węgrzyn - Kostro (2), Olkowski, Ciok (10),Chabior (2), Wołowiec (5), Suliński (3), Filipowicz(7), Fąfara (2) E. Bielawski (1)
Dla gości najwięcej bramek zdobyli: 8 – Wiktor Przybysz, po 4 – Dawid szpejna i Paweł Kwaitkowski.

(jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama