Mieszkańcy niezadowoleni z dotychczasowych działań władz ws. ograniczenia ruch w tunelu na Przystanku zamierzają zaostrzyć protest i zablokować przeprawę. Zaplanowana na 18 listopada br. manifestacja może jednak nie dojść do skutku, bo do tej pory nie zawiadomiono władz o miejscu i formie protestu
Drogą prowadząca do tunelu na Przystanku w Legionowie przejeżdża na dobę ponad 19 tys. pojazdów, w tym 456 samochodów ciężarowych, co daje ponad 800 pojazdów na godzinę. Powoduje to znaczne przekroczenia norm hałasu, co stwierdziła Wojewódzka Inspekcja Ochrony Środowiska, a także inne uciążliwości dla mieszkańców jak: smród spalin, drgania i pękanie ścian budynków.Dlatego zgodnie z przepisami, zarządca drogi powinien podjąć działania w celu dostosowania drogi do obowiązujących przepisów.
Oszukali ich
Mieszkańcy ulicy prowadzących do tunelu na Przystanku w Legionowie: Al. Legionów, Al. Róż i ul. Krakowskiej, od 2016 r. lat walczą o ograniczenie ruchu pojazdów na tej trasie. Niektórzy z nich uważają, że zostali oszukani przez władze. Gdy kupowali działki i budowali domy, zapewniano ich, że po wybudowaniu tunelu nie zwiększy się natężenie ruchu na ich ulicy. - „Mówili, że jest to droga dojazdowa, lokalna, miała nawierzchnię gruntową i przejeżdżało nią w ciągu doby kilkadziesiąt, góra 100 samochodów. Teraz mamy ponad 19 tys. samochodów na dobę, codziennie przejeżdża tędy chyba połowa Legionowa” - mówi mieszkaniec Al. Legionów. Mieszkańcy przypominają również fakt, że gdy budowano drogę pomiędzy skrzyżowaniami z ul. Złotą oraz z ul. Cynkową prezydent Roman Smogorzewski oraz ówczesny starosta Jan Grabiec odstąpili od obowiązku sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko. - „Tłumaczyli nam, że nie ma takiej potrzeby, nic się zmieni, ruch się nie zwiększy, a dzięki nowej nawierzchni nie będzie kurzu i podobnych uciążliwości” - przypominają.
Droga niezgodna z przepisami
Sytuacja dla osób mieszkających przy trasie prowadzącej przez tunel stała się na tyle nieznośna, że niektórzy z nich zaczęli myśleć o sprzedaży domu i wyprowadzeniu się w inne, bardziej spokojne miejsce. Chcą także wystąpić do sądu o odszkodowania za spadek wartości nieruchomości oraz negatywne skutki dla zdrowia jakie powoduje mieszkanie w pobliżu trasy. Tymczasem jednak wysłali kilkadziesiąt pism i petycji do rozmaitych urzędów, licząc że ktoś zainteresuje się sprawą. Zlecili także wykonanie badań poziomu hałasu. Badanie te, powtórzone później przez Wojewódzką Inspekcję Ochrony Środowiska, wykazały że przy trasie prowadzącej przez tunel poważnie przekroczone są normy hałasu: o 7,4 db w dzień i o 4,8 db w nocy. - „Ci którzy tędy jeżdżą, a mieszkają gdzie indziej, mówią że to jakieś nasze fanaberie. Ale rozmawialiśmy i w ministerstwie i w Regionalnej Dyrekcji Środowiska, powiedzieli nam, że w takiej sytuacji droga funkcjonuje niezgodnie z prawem i jej zarządca powinien wprowadzić ograniczenia, aby dostosować ją do obowiązujących norm i przepisów” - opowiada nam jeden z protestujących.
Ograniczenia nic nie dały
Według mieszkańców, z którymi rozmawialiśmy dotychczasowe działania powiatu legionowskiego, będącego obecnie zarządca drogi, niewiele dały. - „Chwilę oddechu mieliśmy tylko przez tydzień, kiedy zakazano wjazdu do tunelu szambiarkom i samochodom z betonem. Niestety, kiedy wydano im czasowe pozwolenia na 3-mce, sytuacja wróciła do poprzedniego stanu czyli jest nie do wytrzymania” – skarży się jeden z mieszkańców Al. Róż. Inni mieszkańcy są natomiast oburzeni tym, że ciężarówki z powrotem jeżdżą tunelem. Uważają, że nikt się z nimi nie liczy i dla władz ważniejsze są interesy przedsiębiorców niż rodzin, które tam mieszkają. Obecnie czekają na wykonanie przez powiat tzw. przeglądu ekologicznego, który wymagany jest w przypadku, kiedy istnieje możliwość negatywnego oddziaływania drogi na środowisko.
Co z nową przeprawą
Nadzieję dały mieszkańcom zapowiedzi władz miasta Legionowo z przed roku. Prezydent Roman Smogorzewski obiecał wtedy budowę w najbliższym czasie przeprawy, wiaduktu w rejonie ul. Krasińskiego. Zdaniem mieszkańców, w przypadku jej realizacji, część ruchu z tunelu z pewnością przeniosłaby się na nową przeprawę. Prezydent jednak wycofał się z tych zapowiedzi po kilku miesiącach. Nie pomogło nawet zgromadzenie kilkuset podpisów pod petycją domagającą się budowy przeprawy przy ul. Krasińskiego. Decyzja ta wywołała duże niezadowolenie, dlatego coraz więcej osób skłania się do bardziej radykalnych działań.
Zapowiadają zablokowanie tunelu
Ostatnio protestujący przeciwko łamaniu ich praw mieszkańcy postanowili wrócić do pomysłu blokady tunelu. Z naszych informacji wynika, że protestujący mieliby zablokować drogę na przejściu dla pieszych przy Al. Róż. Wstępnie ustalono termin protestu na poniedziałek 18 listopada br., przed godz. 8.00 rano czyli właśnie wtedy kiedy urzędnicy będą jechać do pracy. Zdaniem organizatorów być może ta forma protestu zmobilizuje urzędników do szybszego zajęcia się sprawą. Nie wiadomo jednak czy blokada odbędzie się w tym terminie. Organizatorzy mogą bowiem nie zdążyć z załatwieniem formalności jakie są wymagane przy organizowaniu zgromadzeń na drogach publicznych.
Wojciech Dobrowolski
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze