Ostatnie konsultacje władz Legionowa z mieszkańcami na temat budowy przepraw przez tory całkowicie obnażyły sposób myślenia rządzących. Okazało się bowiem, że według prezydenta, trzeba zbudować przeprawę, nawet niezbyt wygodną i nawet w niekorzystnym miejscu, przeciwko któremu na dodatek protestują mieszkańcy, tylko dlatego, że kolej daje pieniądze
Zwykle nowe inwestycje powinny ułatwiać życie mieszkańcom. Jednak w przypadku Legionowa bardzo często jest odwrotnie. Wiedzą o tym chyba wszyscy korzystający z legionowskich ścieżek rowerowych. Wszyscy zgadzają się chyba, że są one potrzebne oraz dobrze, iż powstają. Olbrzymie zastrzeżenia można mieć jednak do planowania ich przebiegu oraz ich realizacji. Okazuje się, że zamiast poprawiać bezpieczeństwo i komfort przemieszczania się, stanowią one niebezpieczne pułapki dla użytkowników. Przykładem niech będą nowe ścieżki rowerowe na ul. Złotej, ul. Sowińskiego, ul. Kwiatowej itd.
Tak samo jest z realizowanymi przez władze samorządowe oraz kolej inwestycjami. Zwykle są utrapieniem dla mieszkańców. Powodują dla ludzi więcej trudności niż było przed ich powstaniem. Przez przejazd kolejowy, działający przez lata, przy ul. Parkowej, oprócz pojazdów, z łatwością przechodzili piesi oraz przejeżdżały rowery. Natomiast nowa kładka, która go zastąpiła jest bardzo niewygodna dla wszystkich: strome schody na wysokość 2-3 pietra, często zawodząca winda albo długie pochylnie, na których w dodatku obowiązuje zakaz jazdy rowerem. Dlatego mało kto korzysta z tej kładki. Z kolei tunel na Przystanku, nie posiada ani chodnika, ani wydzielonego pasa ruchu dla rowerów.
Nie inaczej jest z projektem tunelu przy ul. Roi. Sami projektanci przyznali, że będzie on powodował, w obu wariantach, zwiększenie utrudnień dla pieszych i osób poruszających się rowerami. Podobnie jak na kładce przy Parkowej, tu też piesi będą musieli wspinać się na wysokie schody albo korzystać z zawodzącej windy. Rowerzystom pozostanie natomiast albo droga dookoła tunelem albo kilkudziesięciometrowe pochylnie. Poza tym tunel i prowadzące do niego drogi mają być wąskie i według projektantów nie będą miały większej przepustowości niż działający obecnie przejazd. W ten sposób dla kierowców, oprócz okrężnej drogi, też nic się nie zmieni. Takie przynajmniej są założenia projektantów, którzy na zamówienie władz „wlepili” swój projekt tunelu na plan Legionowa.
Dlatego samo nasuwa się pytanie, po co budować coś, co spowoduje utrudnienia i przez co pogorszy się komfort życia mieszkańców. Czy tylko dlatego, że ktoś daje pieniądze? Czy w końcu, nie ma lepszych rozwiązań i trafniejszych lokalizacji
Paweł Szyling
Reklama
KRÓTKO I NA TEMAT... Zbudujemy byle co, bo dają pieniądze...
- 20.09.2019 19:50
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze