Wyjściowy skład Legionovii w sobotnim meczu wyglądał identycznie do tego z ostatniego sparingu przeciwko Hapoelowi Kfar Saba. Dziewiątkę „starych” z poprzedniego sezonu, uzupełniali dwaj nowi: lewy obrońca z ekstraklasową przeszłością (podczas gry w Jagiellonii) 25-letni Jonatan Straus oraz skrajny, prawy pomocnik, pochodzący z gór, ale pozyskany z warszawskiej Polonii, 21-letni Mateusz Małek.






Po krótkim okresie „rozpoznania grą” optyczną przewagę w meczu zaczęli zdobywać gospodarze. Niestety bez wymiernego efekty. Ekipa trenera Pawła Ściebury próbowała swych sił w kontratakach i po jednym z nich Dawid Niedbała trafił w poprzeczkę legionowskiej bramki. To ostrzeżenie zdopingowało Legionovię do wzmożonych wysiłków. Dobry mecz rozgrywali środkowi pomocnicy Koziara i Janković, wspomagani przez Konrada Zaklikę. Motorem napędowym ofensywnych akcji był prawy obrońca Kacper Będzieszak. Legionovia dopięła swego na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej połowy. Po rzucie wolnym z 23-24 metrów, i krótkim podaniu Jankovicia na strzał z dystansu zdecydował się legionowski kapitan. Uderzenie było na tyle silne i precyzyjne, że siedemnastoletni bramkarz Skry -Mikołaj Biegański, musiał wyciągać piłkę z siatki.
W drugiej połowie obraz gry, mimo kliku zmian zaproponowanych przez obu szkoleniowców – nie uległ zamianie. Inicjatywa należała do Legionovii, ale Skra też gościła pod bramką Jakuba Stefaniaka, który bodaj dwukrotnie, m.in. po strzale Przemysława Mońki (62”) musiał wykazać się refleksem. Pod bramką gości w pocie czoła pracował Karol Podliński, tocząc wiele pojedynków w powietrzu, m.in. z byłym obrońcą rezerw warszawskiej Legii, Mateuszem Bondarenko. Karol miał nawet szansę na podwyższenie wyniku, ale będąc już z obrońcą’’ na plecach”, oddał strzał „na notę „ częstochowskiego bramkarza. Na kwadrans przed końcem meczu, po rzucie rożnym z lewej strony wykonywanym przez P. Koziarę, Podliński co prawda nie dał rady, walcząc z trzema obrońcami gości, dosięgnąć piłki, ale tam gdzie trzeba znalazł się Adam Imiela i precyzyjnym strzał zdobył swojego debiutanckiego gola w barwach Legionovii, bramkę która ustaliła wynik meczu. Mimo szans obu drużyn w końcówce na zmianę wyniku. M.in. P. Koziara z wolnego trafił w poprzeczkę częstochowskiej bramki.. Reasumując: niezłe spotkanie z obu stron, zwycięstwo gospodarzy zasłużone.
Oto skład naszej drużyny z tego meczu: Stefaniak – Będzieszak, Zembrowski, Choroś, Straus, Małek (61’Imiela),Janković (85’Gołaszewski), Zaklika (65’ Wawrzynowicz), Koziara, Więdłocha, Podliński (78’ Gajewski).
(jb)

Napisz komentarz
Komentarze