W całym mieście władze miasta budują kolejne kilometry ścieżek rowerowych. Zdaniem części mieszkańców, ich lokalizacja w wielu przypadkach jest nie przemyślana, a nawet jest formą „uszczęśliwiania” ludzi na siłę. Ponadto ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia
Kiedy to w 2016 r. 8 gmin, w tym: Jabłonna, Legionowo, Nieporęt, Wieliszew, Czosnów, Nowy Dwór Mazowiecki, Łomianki oraz Radzymin, zawarło porozumienie dotyczące budowy systemu ścieżek rowerowych wielu mieszkańców liczyło, że te inwestycje polepszą komfort rowerzystów w mieście. Niestety kosztem polepszenia warunków rowerzystom władze miasta utrudniły życie „sąsiadom” ścieżek.
Niebezpieczeństwo na każdym korku?
Przykładem niebezpiecznej ścieżki rowerowej może być ta na ul. Złotej, którą zbudowano kosztem chodnika. Osoby tam mieszkające wychodzą z bramy czy furtki prosto na ścieżkę rowerową i narażone są na kolizje z jej użytkownikami. Podobne „rozwiązanie” wprowadzono na ul. Kwiatowej. Według części mieszkańców tych ulic, ścieżki te budowane są na siłę, kosztem chodników i miejsc parkingowych, a tym samym zamiast przyczyniać się do poprawy bezpieczeństwa same mogą powodować zagrożenie.
Wadliwe projekty?
Zdaniem niektórych mieszkańców część ścieżek zostało niewłaściwie zaprojektowanych. Chodzi tu m.in. o ul. Jagiellońską, a także ul. Parkową, gdzie może być konieczne zwężenie jezdni. Zaś na ul. Strużańskiej część mieszkańców dopatrzyła się nieprzemyślanego rozwiązania w postaci przeplatania się ścieżki z chodnikiem. Między jednymi przecznicami ul Strużańskiej, ścieżka biegnie przy jezdni, zaś na skrzyżowaniu przeplata się z chodnikiem. Taki manewr powtarza się kilkukrotnie. Przyjęło się nawet, że ścieżka powinna biec przy ulicy, oddzielając jezdnię od chodnika, taki ład jest w wielu przypadkach zaburzony.
Wizualnie do bani?
Według wielu użytkowników ścieżek rowerowych, część z tras w Legionowie jest niekomfortowa. Przejawia się to przez duże dysproporcje w poziomie na jakiej biegnie ścieżka. Takie „góry i doły” można zaobserwować na
ul. Kwiatowej. Rowerzyści na tej ulicy zamiast komfortowo jechać po równej drodze co i rusz „skaczą” jak na wybojach. Właśnie przez taką jej strukturę z daleka ścieżka również nie wygląda ładnie. Całego obrazu dopełnia wykończenie przerwy między ścieżką, a ulicą kruszywem zamiast kostką. Przez takie rozwiązanie na ścieżce leżą fragmenty kruszywa, które może spowodować upadek rowerzysty.
Karol Krawczyk
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze