Reklama
Docierają do nas ostatnio coraz dziwniejsze informacje, po których zwykły człowiek nie wie już, co ma myśleć. Nasi włodarze, przez kilkanaście lat nie zrobili prawie nic aby ułatwić mieszkańcom przedostawanie się z jednej strony torów na drugą. Ale gdy kolej przyznała się, że ma pieniądze i może je rozdawać na budowę przepraw, bardzo szybko zgłosili się do tego projektu. Od razu też ogłosili, że nie będą budować jednej przeprawy ale od razu dwie
W ten sposób miały powstać w Legionowie dwa nowe wiadukty nad torami kolejowymi z Warszawy do Gdańska. Jeden na Bukowcu, a drugi w pobliżu centrum miasta, w rejonie ul. Krasińskiego.
Nasze władze przyjęły też do wiadomości, że planowany przez nich wiadukt na przedłużeniu ul. gen. Roi na Bukowcu nie spodobał się mieszkańcom i dlatego zapowiedziały opracowanie nowych projektów i przedstawienie ich mieszkańcom do konsultacji. I nagle nasze ospałe, przynajmniej w kwestii budowy przepraw, władze doznały nagłego przyspieszenia. Prezydent ogłosił, że sam podjął już decyzję, podpisał nawet umowę z koleją, konsultacji nie będzie, a zamiast dwóch wiaduktów będzie jeden tunel. Najbardziej zdziwieni mogą być w tej sytuacji protestujący przeciwko budowie wiaduktu przy ul. Roi mieszkańcy. Nie chcieli wiaduktu, a w prezencie od prezydenta mają dostać tunel, cóż że w tym samym miejscu.
Jednocześnie prezydent zapowiedział, że z przykrością musi zrezygnować z wiaduktu w rejonie ul. Krasińskiego, bo ten rzekomo byłby zbyt kosztowny (16,1 mln zł). Wydaje się to dziwne, w sytuacji, gdy na Bukowcu zdecydował on o budowie dużo droższego tunelu przy ul. Roi, bo za
31 mln zł. A przy okazji zapomniał powiedzieć, że ratuszowych szufladach leży, opracowany przed rokiem, tańszy o 12 mln zł projekt tunelu w innym miejscu na Bukowcu. Chodzi o tunel na przedłużeniu głównych ulic w tej części miasta Polnej i Kwiatowej, który miałby kosztować
18,8 mln zł. Tak więc okazuje się, że niewiele większym kosztem miasto mogłoby zyskać dwie bezkolizyjne przeprawy. Ale władze miasta uparły się na jedną, drogą przeprawę, na obrzeżach miasta i w dodatku niechcianą przez dużą część mieszkańców..
Z ostatnich doniesień wynika także, że ratusz nie posiada jeszcze projektu tunelu, nawet wstępnego, na który się uparł. W tej sytuacji nie może się zasłaniać brakiem czasu i koniecznością niezwłocznego przystąpienia do budowy, skoro gotowe projekty innych przepraw leżą w szufladach. Czym zatem kierowały się nasze władze podejmując takie, a nie inne decyzje ws. przepraw? W tej sytuacji wydaje się, że kierowały się najbardziej podstawowymi potrzebami, ale nie większości mieszkańców... Podobno jeden pan nie chce przestawiać sobie bramy, a drugiemu tunel przy ul. gen Roi najbardziej pasuje przy dojazdach do pracy z Józefowa.
Paweł Szyling
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze