Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 12:57
Reklama
Reklama

PIŁKA NOŻNA. Wysoko, bliżej… Legionovia – Ruch Wysokie Mazowieckie 4-0 (1-0)

PIŁKA NOŻNA. Wysoko, bliżej… Legionovia – Ruch Wysokie Mazowieckie 4-0 (1-0)
Pilka nozna. III liga. Legionovia Legionowo - Ruch Wysokie Mazowieckie. 14.04.2019

Autor: Karol Podliński w ataku na bramkę gości           Fot. fotoMiD

W ostatnią niedzielę trzecioligowi (gr.1) piłkarze nożni Legionovii pokonali u siebie wysoko, bo 4-0, Ruch Wysokie Mazowieckie. Po tym zwycięstwie, na dwanaście kolejek, przed zakończeniem rozgrywek, podopieczni trenera Marcina Sasala zbliżyli się do liderującego Sokoła Aleksandrów Łódzki na odległość czterech punktów i nadal są w grze o drugoligowy awans


Mecz z drużyną z podlaskiego miasteczka, kojarzonego z główną siedzibą „Mlekovity” nie należał do porywających widowisk. Wynik lepszy niż sama gra – mówi się o takich spotkaniach . Niby Legionovia wysoko wygrała, zainkasowała trzy punkty, ale do jakości spotkania, jego poziomu, samej gry Legionovii można mieć sporo uwag. I chociaż podobno zwycięzców się sądzi, trzeba otwartym tekstem powiedzieć, że nasi męczyli swoją grą zarówno swoją niezbyt liczną publikę, jak i chyba samych siebie. Sporo chaosu, dużo niewymuszonych strat i niecelnych podań, kilka zmarnowanych okazji.
Gości, którzy balansują nad strefą spadkową, za taką grę można rozgrzeszyć. Robili co mogli starali się zwłaszcza w pierwszej połowie i omal nie zakończyli jej wynikiem bezbramkowym. Jednak po dośrodkowaniu Eryka Więdłochy i strzale głową Marcina Burkhardta piłka wylądowała w siatce bramki Eryka Niemiry.

Przez większą część meczu miny kierownika legionowskiej drużyny Stanisława Mroza i trenera Marcina Sasala mówiły prawie wszystko          Fot. fotoMiD
Karol Podliński w ataku na bramkę gości           Fot. fotoMiD
Rafał Zembrowski nie odpuszczał rywalom       Fot. fotoMiD
Po tym faulu sędzia wskazał na „wapno”        Fot. fotoMiD
Daniel Choroś zdobywa głową czwartego gola dla Legionovii           Fot. fotoMiD


Asystent przy pierwszej legionowskiej bramce dziesięć minut po przewie zmarnował doskonałą sytuację na podwyższenie wyniku, ale huknął na wiwat. Mecz dalej był co najwyżej – taki sobie Goście na kwadrans przed zakończeniem meczu mieli doskonałą szansę na wyrównanie, jednak futbolówka tylko przeleciała wzdłuż legionowskiej bramki. Zaraz potem, po kontrataku sędzia odgwizdał faul na E. Więdłosze, a rzut karny na gola zamienił Patryk Koziara. Kiedy w 88 min., po kolejnej asyście Wiedłochy, Piotr Krawczyk zdobył trzeciego gola kibice poczuli się usatysfakcjonowani i część z nich zapomniała nawet jakiego „widowiska” była świadkiem. Tym bardziej, że na deser ,w ostatniej minucie meczu po dośrodkowaniu P. Koziary padł czwarty gol dla gospodarzy. Zdobył go głową Daniel Choroś.
Jeszcze przed świętami Legionovia zagra wyjazdowe spotkanie z Huraganem Morąg. Oprócz tego meczu terminarzyk spotkań 23. Kolejki przewiduje m.in. pojedynki: stołecznej Polonii z liderującym Sokołem, Pelikana Łowicz z Unią Skierniewice oraz Sokoła Ostróda z Lechią Tomaszow Mazowiecki.
Oto skład Legionovii z ostatniego spotkania: Stefaniak – Kabala (70 ‘Będzieszak), Zembrowski, Choroś, Weremko, Krawczyk, Zaklika, Janković (85’ Karabin), Burkhardt (66’Koziara), Krawczyk, Podoliński
(76’ Wolski). (jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama