Dlatego, gdy czegoś nie wiemy lub nie możemy zrozumieć pewnych zjawisk, warto wtedy skorzystać ze sprawdzonych metod Sherloka Holmesa albo Herkulesa Poirot. Ja właśnie znalazłem się w takiej sytuacji. Od dłuższego bowiem czasu nie mogę zrozumieć, dlaczego w moim mieście władze uparły się, aby pogarszać warunki życia mieszkańcom czyli tym, którzy zrzucają się na ich, wcale nie najniższe, pensje.
Odbywa się to na przykład: poprzez dogęszczanie na siłę zabudowy, kosztem terenów zielonych, zaniedbywanie spraw komunikacyjnych poprzez nie budowanie odpowiedniej ilości bezkolizyjnych przejść i przejazdów przez tory kolejowe, a także lekceważenie problemu braku miejsc do parkowania. Nie zrozumiałe jest dla mnie także, dlaczego władze nie zahamowały możliwości budowy sklepów wielkopowierzchniowych w centrum, co w konsekwencji musi doprowadzić do upadku drobnego handlu.
Ostatnio także sprzedano w prywatne ręce, w tajemnicy przed mieszkańcami, bez przetargu, wartą ponad milion złotych, działkę przy stadionie miejskim. Dlaczego, po co i za ile, nie podano do publicznej wiadomości. Obok Muzeum Historycznego inną działkę, mimo wcześniejszych obietnic, że to nie nastąpi, sprzedano pod budowę hipermarketu. Z kolei na osiedlu Piaski, wbrew zawartym umowom, wbrew woli mieszkańców i nie zważając na ich protesty, a możliwe że również z naruszeniem prawa, postanowiono zbudować blok mieszkalny z mieszkaniami na sprzedaż.
Zastanawiająca jest przy tym determinacja i niezwykła pomysłowość naszych władz w dążeniu do zawarcia tych transakcji oraz sfinalizowania tych inwestycji, którym sprzeciwiają się mieszkańcy. Rządzący najwyraźniej nie boją się odpowiedzialności, choćby nawet miało okazać się, że tu i ówdzie nagięto lub przekroczono prawo. Dlaczego, jak i po co? - trudno wyrokować.
Najlepiej w takiej sytuacji sprawdzą się więc wspomniane metody słynnych detektywów. I kluczowe mogą okazać się odpowiedzi na pytania – komu to najbardziej się opłaci? A może wystarczy po prostu przyjrzeć się, kto i za ile kupi te mieszkania...
[email protected]
MACIEJ LERMAN

Napisz komentarz
Komentarze