Mieszkańcy wiążą śmiertelne wypadki z brakiem bezkolizyjnych przepraw przez tory kolejowe. A statystyki od początku roku są zatrważające.
Śmierć czai się na torach
Władze miasta od wielu lat nie wykazują aktywności w zakresie budowy nowych bezkolizyjnych przepraw przez tory. Najwięcej wypadków, w tym śmiertelnych w Legionowie zdarza się na przejściu w okolicy os. Kozłówka. W tym roku doszło tam już do 3 śmiertelnych wypadków, z czego jeden z nich organy ścigania zakwalifikowały jako samobójstwo. W komentarzach na naszej stronie internetowej można przeczytać opinię czytelników dotyczące bezpieczeństwa na torach i przeprawach przez nie m.in.: „Tę bezczynność da się zmierzyć. Miernikiem jest ilość tragedii w ciągu miesiąca. Wiem, że to wina tej osoby. Ale czy wszyscy inni maja na pewno czyste sumienie? Wychodzą trzy przeprawy na krzyż... I brak wyobraźni...”
Tylko 400 tys. zł na projekt
W trakcie zeszłorocznych spotkań z mieszkańcami prezydent obiecywał wybudowanie kolejnych trzech przepraw: na wysokości os. na Gen. Roi, obok składu węgla przy os. Kozłówka oraz kładkę w ciągu ulic Polna/Kwiatowa. Miały być one współfinansowane przez PKP w ramach projektu: „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami”. W 2019 r. miasto zabezpieczyło tylko 400 tys. zł na projekty przepraw. Natomiast środków (wkład własny miasta) na inwestycje brak. Ponadto prezydent Smogorzewski tłumaczy się, że w tym roku absolutnie nie jest możliwe wydanie więcej pieniędzy na ten cel.
Smutny rekord na Kozłówce
W ciągu ostatnich 2 lat doszło do 7 wypadków, w tym 3 śmiertelnych w tym roku. Jak komentują mieszkańcy „to miejsce idzie na rekord”. I faktycznie, większość wypadków miała miejsce w okolicy przejścia na Kozłówce. Niestety zamiast przepraw w najbliższej przyszłości bliższe jest wybudowanie nowego cmentarza. Bo jak widać jest to bardziej opłacalne.
QK

Napisz komentarz
Komentarze