Reklama
PRZYSŁOWIA MĄDROŚCIĄ NARODÓW. Pokorne ciele dwie matki ssie
- 20.02.2019 17:25
Przysłowie to oznacza, że „W życiu bardziej popłaca pokora i uległość niż śmiałość i niezależne wypowiadanie własnych sądów. Tak przynajmniej powszechnie się je tłumaczy.Według niektórych, można je jednak tłumaczyć nieco inaczej. A mianowicie odnoszą je do osób, które potrafią czerpać zyski z różnych źródeł, co ma być oznaką sprytu, zaradności i może zasługiwać na pochwałę
Przenosząc to przysłowie na grunt naszej lokalnej, samorządowej rzeczywistości, nie sposób nie zauważyć, że niektórzy znają je bardzo dobrze. A ponadto potrafią je zastosować w praktyce. Cicho siedzą, chwalą, przytakują i liczą na to, że zostaną docenieni. A to zwykle wiąże się z możliwości kolejnego etatu i wyższych przelewów. Mowa oczywiście o osobach w lokalnym samorządzie, które jednocześnie zatrudnione są w dwóch miejscach.
Sztandarowym przykładem może być zastępca prezydenta, który jednocześnie jest prezesem miejskiej spółki. Wydaje się, że kierowanie dużą spółką z branży ciepłowniczej, w dodatku dla kogoś kto nie jest fachowcem, powinno zajmować cały dzień. Często mówi się, że doba dla osób zarządzających podobną działalnością często jest za krótka. W tym przypadku jest jednak inaczej. Nasz prezes daje radę i ma jeszcze czas żeby na pół etatu zastępować prezydenta.
A wydawałoby się, że wyzwań zarówno w ratuszu jak i w ciepłowni jest wiele. Wystarczy wspomnieć konieczność budowy przepraw przez tory albo walkę ze smogiem i przekształcenie ciepłowni w bardziej przyjazną dla środowiska.
Przykładem „cielęcej pokory” mogą być również radni, którzy jednocześnie pracują w miejskich spółkach albo w ściśle współpracującej z miastem spółdzielni mieszkaniowej.
Obecnie jedna radna pracuje w miejskiej spółce KZB, a dwóch radnych zatrudnionych jest w starostwie powiatowym. Z kolei powiatowi radni zatrudni są na kierowniczych stanowiskach w mieście. Jeden zarządza basenem a drugi biblioteką.
Paweł Szyling
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze