Urząd Miasta twierdzi, że nie posiada informacji o działalności zarobkowej swoich pracowników wykonywanej na rzecz miejskich spółek. A wieść gminna niesie, że właśnie tam wysyłani są oni po pieniądze. Spółki natomiast zasłaniają się tajemnicą handlową i nie udzielają informacji
Przed 2 tygodniami pisaliśmy o zwolnieniach w należącej do Gminy Legionowo spółce z ograniczoną odpowiedzialnością KZB. Ich powodem miały być pytania jednego z opozycyjnych radnych, który chciał się dowiedzieć czy Zarząd KZB wydając deficytową, propagandową gazetę „Miejscowa na weekend” przypadkiem nie działa na szkodę miejskiej spółki. Ofiarą pytań radnego w pierwszej kolejności padli więc wcieleni do KZB pracownicy gazety, która przynosi spółce straty. Teraz zostali oni podobno zwolnieni.
Ratusz nic nie wie
W międzyczasie dotarły do nas informacje, że dotknęliśmy tylko wierzchołka góry lodowej. Według czytelników, w miejskich spółkach wielu pracowników ratusza, a także radnych znajduje drugie, intratne źródło zarobkowania. Postanowiliśmy więc skierować w tej sprawie pytania do ratusza. Niewiele jednak się dowiedzieliśmy. Na pytanie czy osoby zatrudnione w Urzędzie Miasta Legionowo pracują lub wykonują usługi na rzecz miejskich spółek, otrzymaliśmy odpowiedź, że Urząd Miasta Legionowo nie posiada takich informacji. Podobnie było z pytaniami o ich liczbę, zarobki i zajmowane stanowiska. Ratusz nic nie wie? W końcu najwyższym organem w tych spółkach jest prezydent Roman Smogorzewski.
Zaprzeczają ale nie do końca
Otrzymaliśmy jedynie odpowiedź, że rzeczniczka ratusza nie była zatrudniona i nie wykonywała usług w ramach działalności gospodarczej na rzecz spółek miejskich (KZB, PWK, PEC) oraz innych jednostek organizacyjnych miasta. Odpowiedziano nam, że nie była także asystentką posła Jana Grabca, o co pytaliśmy. Jednak na oficjalnej stronie sejm.gov.pl można znaleźć, że została tam odnotowana jako pracownik biura poselskiego posła Jana Grabca w 2016 r., a więc w czasie kiedy była jednocześnie rzeczniczką Urzędu Miasta oraz kierownikiem referatu Komunikacji Społecznej i Promocji.
Posadki dla radnych
Pewnym śladem tego procederu, może być stosowana w Legionowie odwrotna praktyka. Zgodnie z nią, miejscy radni, oczywiście bez żadnych konkursów, znajdują dobre posady w urzędzie. Ostatnio w biurze rady miasta został tak zatrudniony były radny Adam Aksamit, a kilka miesięcy wcześniej radny Zbigniew Garbaczewski. W KZB pracuje też radna Anna Łaniewska. Natomiast w spółce PEC zatrudniony jest były radny Jacek Zawada. Dopełnieniem sytuacji nich będzie zatrudnienie radnego Tomasza Talarskiego na stanowisku dyrektora miejskiej biblioteki.
Paweł Szyling
Reklama
KRÓTKO I NA TEMAT... Po pieniądze wysyłają do miejskich spółek?
- 05.02.2019 17:12
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze