Okazało się, że część dyrektorów którzy otrzymali wysokie nagrody pieniężne z okazji dnia nauczyciela była kandydatami na radnych w list Porozumienia Samorządowego. Czy nagrody były zadośćuczynieniem za feralną konwencję wyborczą, podczas której prezydent Smogorzewski dopuścił się seksistowskich zachowań?
Przypomnijmy, 10 października ub. r. odbyła się uroczysta gala z okazji Dnia Edukacji Narodowej, podczas której zostały rozdane nagrody dla legionowskich nauczycieli. Otrzymało je 35 nauczycieli. Łącznie na nagrody te miasto wydało 158 tys. zł. Średnia wysokość nagród wyniosła ok. 4,8 tys. zł. Najniższa nagroda wyniosła 1700 zł, najwyższa zaś 10 tys. 300 zł. Średnia wysokość nagród dla dyrektorów placówek wyniosła 7373 zł, a dla szeregowych nauczycieli 2043 zł.
Dyrektorzy na konwencji
Pod koniec września ub.r. odbyła się konwencja wyborcza Porozumienia Samorządowego, w której uczestniczył prezydenta miasta Legionowo Roman Smogorzewski. Podczas jej trwania Smogorzewski w rubaszny sposób żartował ze swoich kandydatów. Używał m.in. słów: „dwie najbardziej napalone”, „pani od seksu”, „ta ruda z..” itd. Nagranie z konwencji wyciekło do ogólnopolskich mediów i zostało okrzyknięte seksistowskim skandalem. W jego wyniku Smogorzewski został zmuszony do wystąpienia z Platformy Obywatelskiej. Cichymi bohaterkami tego skandalu stały m.in. dyrektorzy legionowskich szkół i przedszkoli: Małgorzata Kiliś, Grażyna Chojnowska, Joanna Rogala oraz Barbara Mierzejewska.
Nagrodzeni dyrektorzy
Długo nie mogliśmy doczekać się na odpowiedzi ratusza ws. nagród jakie otrzymali nauczyciele. Gdy je w końcu otrzymaliśmy, okazało się że w gronie nagrodzonych dyrektorów są: Małgorzata Kiliś (dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 3), Grażyna Chojnowska (dyrektor przedszkola Miejskiego nr 12) oraz Barbara Mierzejewska (dyrektor Żłobka Miejskiego). A więc wychodzi na to, że lista obrażanych przez prezydenta nauczycieli oraz lista nagrodzonych w dużej części się pokrywają. W tej sytuacji zasadne wydaje się pytanie, czy przypadkiem wysokie nagrody nie są jakąś formą zadośćuczynienia za żarty i kpiny jakich dopuścił się wobec nauczycielek prezydent podczas konwencji wyborczej.
Paulina Nowicka
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze