Pomimo, że zjawisko te jest powszechnie znane i krytykowane, to do tej pory w żaden sposób nie udało się go opanować. Oczywiście, wiele było już obietnic oraz mniej lub bardziej pozornych działań, a mimo to sytuacja się nie zmienia, a według niektórych „dogęszczanie zabudowy” nawet przybiera na sile. Według wielu, winna tej sytuacji jest właśnie przysłowiowa LMS, ale nie wiadomo do końca, kto za tym szyldem stoi....
Warto więc wyjaśnić, że decydujący głos, jeśli chodzi o uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego ma Rada Miasta, a tam od lat rządzą ciągle ci sami ludzie. Z kolei pozwolenia na budowę wydaje starosta, który przez ostatnich 20 lat, jako prezydent miasta, decydował o kształcie tych planów. W dodatku, dużo się mówi o tym, że niektórzy z tych, którzy decydują o możliwościach zabudowy mają bliskie kontakty z deweloperami, a nawet sami biorą udział w takich inwestycjach.
Dlatego nie szukałbym mitycznej mafii, ale najpierw przyjrzałbym się tym, którzy od wielu lat trzymają się przy władzy. Warto czasami przypomnieć sobie: ile kadencji zasiadają już w rozmaitych gremiach, jak głosowali w tych czy innych sprawach oraz jakie podejmowali decyzje. Wypadałoby również zajrzeć do ich oświadczeń majątkowych, pamiętając jednocześnie, że nie o wszystkim się z nich dowiemy...
Paweł Szyling

Napisz komentarz
Komentarze