
Fot. fotoMiD
W ubiegłym tygodniu pierwszoligowi szczypiorniści KPR Legionowo rozegrali dwa spotkania. W środę w stolicy w meczu drugiej rundy Pucharu Polski pokonali drużynę AZS UW Warszawa 27-23(12-8), natomiast w sobotę, w meczu o ligowe punkty, przegrali po rzutach karnych, których powinno nie być, z AZS AWF Biała Podlaska 26-27 (24-24, 13-8). W tym drugim spotkaniu, w końcówce meczu sprawy w swoje ręce „wzięli” sędziowie
Podopieczni trenera Marcina Smolarczyka koncertowo zagrali pierwszą połowę spotkania w Białej Podlaskiej. Grali swoje: uważnie w obronie, skutecznie w ataku, dobry mecz rozgrywał Kacper Wyrozębski w legionowskiej bramce. Liderujący w rozgrywkach gospodarze byli w zasadzie bezradni i na przerwę schodzili z pięciobramkowym mankiem.
W pierwszej minutach drugiej odsłony nasi piłkarze powiększyli przewagę nawet do ośmiu bramek i nic nie zapowiadało horroru w końcówce meczu. W miarę upływu czasu przewaga legionowian zaczęła topnieć. Nasi opadali z sił, po raz kolejny doskwierała krótka legionowska ławka. Gospodarze zwietrzyli swoją szansę. W ich szeregach uaktywnili się zwłaszcza ich białoruscy bombardierzy - Dzaniz Valyntsau (8 bramek w meczu) i Maksim Kruchkou (6 bramek), dzielnie wspierał ich dwumetrowy obrotowy Karol Małecki . Na kwadrans przed końcem nasi prowadzili jeszcze 17-15, ale w 52 minucie na tablicy wyników pojawił się po raz pierwszy remis (20-20).
Nasi walczyli do końca, w ostatniej minucie po bramce Oskara Niedziółki prowadzili 24-23, a nawet, na 12 sekund przed końcem, Kamil Ciok zdobył gola, który dawał naszej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Sędziowie tego gola nie uznali odgwizdując faul w ataku. Kamil protestował za co ujrzał czerwoną kartkę, a sędziowie niespodziewanie przenieśli akcję na drugą stronę boiska, przyznając gospodarzom rzut karny (?!) Jeden z Białorusinów zamienił go na bramkę i za chwilę zabrzmiała końcowa syrena, przy remisowym wyniku meczu 24-24. Rzuty karne lepiej wykonywali gospodarze (3-2) i to oni zapisali na swoim koncie zwycięstwo za dwa punkty. KPR musiał się zadowolić jednym punktem za porażkę po rzutach karnych.

Fot. fotoMiD
Czy się zadowolił?
KPR Legionowo ( wiadomość z poniedziałku), jeśli uzbiera kaucję w wysokości 2 tysięcy złotych, złoży odwołanie od sędziowskich decyzji z ostatnich sekund spotkania. Jeśli zostanie ono pozytywnie rozpatrzone, mecz najprawdopodobniej zostanie powtórzony.
AZS AWF Biała Podlaska – KPR Legionowo 27-26 (24-24, 8-13). KPR: Wyrozębski, Węgrzyn – Grabowski (2), Fąfara (5), Prątnicki (6), Suliński, Filipowicz (1), Ignasiak (2), Brinovec, Gawęcki, Niedziółka (7), Ciok (1)
W następnej ligowej kolejce KPR Legionowo zagra kolejne spotkanie wyjazdowe. W najbliższy weekend nasza drużyna spotka się w Radzyminie z miejscowym ROKiS-em.
Dalej w Pucharze Polski
Wygrana w drugiej rundzie Pucharu Polski z AZS UW Warszawa oznacza awans KPR Legionowo do półfinałowej fazy pucharowych rozgrywek na szczeblu mazowieckim. Już w najbliższą środę (17 bm.) nasza drużyna zagra w Radomiu z miejscowym zespołem KS Uniwersytet. W drugiej parze półfinałowej spotkają się MKS Mazur Sierpc z Jurandem Ciechanów.
AZS UW Warszawa – KPR Legionowo 23-27 (8-12). KPR: Węgrzyn, Wyrozębski – Grabowski (1), Fąfara (6), Prątnicki (2), Suliński (3), Bielawski,, Ignasiak (3), Brinovec (2), Gawęcki (2), Ciok (5), Niedziólka (3).
(jb)

Napisz komentarz
Komentarze