Legionowski ratusz ogłosił, że oczekuje na przybycie służb specjalnych. Tymczasem prezydenta Roman Smogorzewski wyjeżdża do Bułgarii, do jednego z miast partnerskich, gdzie ma pozostać do wyborów, tak przynajmniej wynika z informacji przekazywanych przez jego najbliższe otoczenie
W czwartek (11 października) na stronie urzędu miasta Legionowo pojawił się niecodzienny komunikat. Wynika z niego, że władze miasta oczekują właśnie na przybycie wszelkiego rodzaju służb specjalnych. A urzędnicy deklarują tym służbom swoją pomoc.
Zaproszenie dla służb
- „W związku z nieoficjalnymi informacjami o tym, że wszelkie służby przygotowują się do wejścia do Urzędu Miasta Legionowo uprzejmie zapraszamy i deklarujemy wszelką pomoc i wsparcie”. - czytamy w komunikacie ratusza.
Dalej w komunikacie utrzymanym w ironicznym stylu, możemy przeczytać, że urząd ma bardzo duże doświadczenie w przyjmowaniu rozmaitych kontroli. Wymienia m.in. z przedstawicieli CBA, Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim, Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Wydziału do walki z Korupcją Komendy Stołecznej Policji, Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją Komendy Rejonowej Policji. - „Serdecznie zapraszamy kolejne służby do Legionowa, udostępnimy wszystkie dokumenty, a i kubek ciepłej kawy też się znajdzie.” - dalej czytamy w komunikacie.
Do walizki czy do niszczarki?
Jednocześnie osoby z najbliższego otoczenia prezydenta Smogorzewskiego rozpowszechniają obecnie informacje, że prezydent będzie nieosiągalny aż do wyborów samorządowych. Ma on podobno wyjechać do Bułgarii, do jednego z miast partnerskich i tam pozostać do 21 października.
W tym samym czasie w ratuszu ogłoszono zebranie kierowników wszystkich wydziałów i innych jednostek. Taki swoisty sztab kryzysowy. Osoba chcąca zachować anonimowość, pracująca w rauszu, poinformowała nas, że zapewne chodzi o instrukcje dla pracowników jak mają zachowywać się w zaistniałej sytuacji, w kontaktach z mediami oraz ewentualnymi kontrolami służb.
Kolejna osoba skomentowała to, w ten sposób: - Prezydent pewnie będzie decydował , które dokumenty zabiera ze sobą, a które mają iść do niszczarki”.
Strzał w stopę
Można śmiało stwierdzić, iż nasi włodarze są bardzo pewni siebie. Jednak ich strategia może okazać się zgubna. Urząd wysyłając zaproszenie dla służb, sam może sprowokować ich wizytę.
Zdaniem internautów, może to być kolejny „strzała w stopę” legionowskich władz.
Paulina Nowicka
Reklama
LEGIONOWO. Smogorzewski „ucieka” do Bułgarii, ratusz czeka na służby…
- 11.10.2018 14:29
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze