Sprawa ciągnie się od początku 2015 r., gdy okazało się, że władze miasta powróciły do pomysłu budowy bloku mieszkalnego na działce nr 1/30 przeznaczonej pod budowę infrastruktury osiedlowej. Sprzeciwiają się temu sąsiednie wspólnoty mieszkaniowe: Zegrzyńska 31, Zegrzyńska 37 i Zegrzyńska 55, które zawiązały komitet protestacyjny. Na łamach TiO pisaliśmy o tym wielokrotnie.
Wbrew woli mieszkańców
Zdaniem protestujących, na Piaskach - osiedlu bardzo ubogim w takie obiekty jak biblioteki, obiekty sportowe, kluby dla mieszkańców, żłobki, parkingi dla samochodów czy przychodnie medyczne - bardziej potrzebne są właśnie takie obiekty niż kolejny blok mieszkalny. Dlatego nie sprzeciwiają się wszelkiej zabudowie tej działki, ale budowie na jej terenie bloku mieszkalnego z mieszkaniami na sprzedaż. Tymczasem władze miasta uparły się na budowę w tym miejscu bloku mieszkalnego z usługami jedynie w parterze. Na początku sierpnia br., mimo protestów, złożony został wniosek o pozwolenie na budowę 4-kondygnacyjnego budynku z 30 mieszkaniami i parkingiem podziemnym.
Przekroczenie kompetencji
Podstawą złożonej skargi nie jest jednak sama zła wola rządzących, ale przekroczenie przez prezydenta miasta Legionowo kompetencji oraz jego działania niezgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Według bowiem opinii prawnej znajdującej się w posiadaniu Komitetu Protestacyjnego, gmina nie może w ogóle budować mieszkań na sprzedaż, bo nie należy to do jej zadań własnych. Władze miasta nie zamierzają jednak wycofać się z inwestycji, tym bardziej, że zbudowały już w Legionowie, w podobny sposób, kilka budynków z mieszkaniami na sprzedaż. Według protestujących, prezydent nie miał również prawa, bez zgody rady miasta, prowadzić rozmów z Wojskową Agencją Mieszkaniową w celu uzyskania od jej prezesa zapewnienia, że nie zażąda on zwrotu darowizny w przypadku, gdy na przekazanej działce powstanie budynek mieszkalny.
MACIEJ LERMAN

Napisz komentarz
Komentarze