Kilka tygodni temu w lesie na III Parceli, ok. 100 m od Al. Róż, odbyła się wielka impreza. Tylko tyle można wywnioskować za śladów jakie zostały na miejscu. Znacznie więcej za to można powiedzieć o uczestnikach leśnej biesiady. Z całą pewnością nie byli to ludzie kulturalni, mający wyobraźnię i myślący. Najdelikatniej można ich określić słowem – prymitywy.

Las na obszarze kilkudziesięciu metrów kwadratowych został zanieczyszczony: butelkami, puszkami, tłuczonym szkłem i rozmaitymi opakowaniami. Tam pewnie odbywała się biesiada. Później jej uczestnicy ruszyli w las i nabijając butelki na wystające konary dali próbkę swej bezmyślności. W ten sposób na drzewach umieścili ok. 50 butelek.
Wojciech Dobrowolski

Napisz komentarz
Komentarze