W minionym tygodniu po mieście grasował szaleniec. Trudno bowiem innymi słowami określić człowieka, który siedział za kierownicą ciężkiego, terenowego traktora wyposażonego w urządzenia do cięcia oraz mielenia krzewów i niewielkich drzew. Nieznana jest również lista wyczynów, jakich dokonał tego dnia. Wystarczy jednak wskazać, że tylko na jednym skrzyżowaniu z ulicą Kolejową udało mu się skosić oprócz młodych drzewek także znak drogowy oraz linię telefoniczną

[email protected]
Jegomość w swym wspaniałym pojeździe zapewne miał za zadanie oczyścić z roślinności tereny położone pod liniami energetycznymi. Przemierzał je jednak z dużą prędkością nie zważając na nic. Cokolwiek stanęłoby mu na drodze, nie miało szans z ciężką rozpędzoną maszyną. Na pewno szans takich nie miały ptasie gniazda oraz drobne zwierzęta, na przykład jeże itp. Ale kogo to obchodzi?
Warto jednak przypomnieć, że obowiązuje u nas ustawa o ochronie przyrody, a także przynajmniej do 15 października okres lęgowy ptaków. Dlatego na wszelkie zabiegi w lasach potrzebne jest pozwolenie. Dodatkowo na miejscu powinien być ktoś z wydziału ochrony środowiska. Nikogo takiego jednak nie było, a szaleniec na traktorze wycinał i miażdżył wszystko, co stanęło na jego drodze. Wezwanej na miejsce Straży Miejskiej nikt nie widział, a policjanci podobno się zjawili lecz nie spotkali traktorzysty.
Najzabawniejsze albo raczej smutne jest to, że funkcjonariusze przyjęli za dobrą monetę informację, jaką mieli uzyskać od jednej z mieszkanek. Podobno miała ich uspokoić, słowami, iż wspomniany „wandal” wykonywał tylko zabiegi pielęgnacyjne. Dlatego odstąpili od dalszych czynności. Najbardziej przykre nie jest jednak to, że funkcjonariusze nie znają prawa i lekceważą niektóre zawiadomienia ale to, że niszczenie przyrody nie jest dla nich niczym nagannym i wartym uwagi.




Ale nie ma się czemu dziwić. W końcu, taka właśnie jest polityka miejskich władz, prowadząca do zagęszczania zabudowy i likwidacji terenów zielonych. A przykład, jak wiadomo idzie z góry...
ML

Napisz komentarz
Komentarze