Środowe, piąte z rzędu zwycięstwo, nie przyszło Legioinovii wcale łatwo, lekko i przyjemnie. Tzn. nasza drużyna miała w całym spotkaniu inicjatywę, przewaga naszej drużyny w drugiej części meczu była dość wyraźna, ale… Goście piłkarsko wcale nie wyglądali na zespół z dolnych rejonów tabeli, a w 88. minucie po strzale Adama Paliwody, tylko poprzeczka uratowała nasz zespół od remisu.
Legionovia swoje dość liczne okazje na pokonanie dobrze broniącego bramkarza gości Mateusza Lawrenca, wykorzystała dopiero na dwadzieścia trzy minuty przed końcem meczu. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Marcina Burkhardta zamykający akcję na” drugim słupku”, 21-letni obrońca Sebastian Weremko zdobył strzałem głową zwycięskiego gola. W końcówce meczu, po slalomie między obrońcami gości Luki Jankovicia, gospodarze mogli przypieczętować zwycięstwa, ale defensywa gości, jak kilka razy poprzednio, idealnie „przeczytała” ostatnie podanie.
Oto skład Legionovii z tego meczu: Stefaniak – Będzieszak, Górski, Choroś, Weremko, Krawczyk (57’ Juriśa), Koziara (83’ Janković), Burkhardt, Zaklika, Więdłocha (90’ Kowalczyk), Gołębiewski (57’Paczuk).


Miał rację trener radomskiej Broni, który przed spotkaniem z Legionovią stwierdził, że trzecioligowe rozgrywki są nieobliczalne i jego zespół, podbudowany wysokim wyjazdowym zwycięstwem z Ruchem (5-1) powalczy z liderem. Radomianie w niedzielne południe powalczyli, a remis w zasadzie należy uznać za wynik sprawiedliwy. Tym bardziej, że na pomeczowej konferencji trener B. Tarachulski przyznał, że jego podopieczni tym razem zagrali słabsze spotkanie.
Wszystko co najważniejsze w tym meczu wydarzyło się w jego drugiej odsłonie. Na kwadrans przed zakończeniem już po trzech zmianach w Legionovii, Kacper Górski w zamieszaniu podbramkowym, wykorzystał idealne podanie Piotra Krawczyka i dał prowadzenie naszej drużynie. Cztery minuty później na boisku zrobiło się luźniej, bo sędzia pokazał dwie czerwone kartki. Jedną dla gospodarzy ( A. Imiela) drugą dla gości (L. Janković). Gospodarze na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry wyrównali stan meczu z rzutu karnego (Kamil Czarnecki). W doliczonym aż o siedem minut czasie gry P.Nopwosielski mógł zapewnić nawet gospodarzom zwycięstwo, ale przestrzelił w dogodnej sytuacji.
Oto skład Legionovii z tego spotkania: Stefaniak – Będzieszak, Górski, Choroś, Weremko, Krawczyk, Koziara, Burkhardt (65’ Janković), Zaklika, Więdłocha (68, Juriśa), Paczuk (63’ Gołębiewski)
W sobotę (godz. 16.30) Legionovia na swoim boisku zagra z MKS Ełk.
(jb)

Napisz komentarz
Komentarze