Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 11:43
Reklama
Reklama

PIŁKA RĘCZNA. Rodzinne rozterki - Wgrany sparing KPR Legionowo

PIŁKA RĘCZNA. Rodzinne rozterki - Wgrany sparing KPR Legionowo
MID_5596

Autor: Frenki Brinovec wykonywał w tym meczu rzuty karne dla KPR Legionowo      Fot. fotoMiD

Przygotowujący się do pierwszoligowego sezonu 2018/2019 piłkarze ręczni KPR Legionowo mają za sobą drugi sparing. Tym razem podopieczni trenera Marcina Smolarczyka pokonali w Arenie Legionowo drużynę beniaminka, ROKiS Radzymin 37-18 (19-8)


Choć goście zdobyli pierwszego gola dominacja byłego superlig owca w tym meczu nie podlegała dyskusji. Twarda, zdecydowana obrona, większe doświadczenie i widoczna gołym okiem przewaga fizyczna legionowian zrobiły swoje.” Bomby „ Oskara Niedziólki, urozmaicone bramki Filipa Fąfary i Michała Prątnickiego, bezbłędnie wykonywane karne przez Frenki Brinovca, plus szybie kontry skrzydłami (Grabowski, Ignasiak, Suliński) to było za dużo jak na stosunkowo młodziutki i ambitny team trenera Witolda Rzepki. W jego drużynie dało się zauważyć kilku zawodników, którzy kiedyś występowali w legionowskich brawach. Robert Piechnik, Mateusz Miecznikowski, bramkarz Tomasz Rybicki, czy oglądający mecz „ w  cywilu” (kontuzja?) Dominik Troński to przykłady ”byłych naszych” które wpadły nam oko. W jednym tylko goście górowali nad naszym zespołem. Mogła zaimponować długość radzymińskiej ławki rezerwowych. W tym kontekście aż strach pomyśleć, co to będzie gdy w trakcie sezonu wypadnie z legionowskiej drużyny na skutek kontuzji (przecież to sport kontaktowy) 2-3 podstawowych zawodników.

„Bomby” z lewej ręki Oskara Niedziółki  najczęściej  trafiały do radzymińskiej bramki    Fot. fotoMiD
W legionowskiej bramce grał m.in. jeden z nowych, Marcin Węgrzyn       Fot. fotoMiD
Frenki Brinovec wykonywał w tym meczu rzuty karne dla KPR Legionowo      Fot. fotoMiD
Dla zespołu doświadczonego szkoleniowca Witolda Rzepki sparing z legionowskim zespołem był bolesną, poglądową lekcją. Z lewej strony szkoleniowca kierownik radzymińskiej drużyny – Dominik Brinovec      Fot. fotoMiD
Ewa i Franz Brinovec  w skupieniu oglądali ten „rodzinny” sparing        Fot. fotoMiD
Robert Piechnik, kiedyś w legionowskich barwach teraz zdobywa gole dla Radzymina     Fot. fotoMiD


Sparing z sąsiadem zza powiatowej miedzy i przyszłym rywalem w walce o pierwszoligowe punkty miał też swego rodzaju rodzinny smaczek. Mecz z trybun oglądali Państwo Ewa i Franz Brinovec. Na parkiecie, po przeciwnych stronach sportowej barykady ich synowie: Frenki strzelał bramki dla legionowian, Dominik w roli kierownika radzymińskiej drużyny odnotowywał niekorzystny wynik dla swojego zespołu. Rodzinne rozterki rodziców rysowały się na ich twarzach, ale… Zwycięstwo i tak pozostało w rodzinie. Sympatycznej , usportowionej i kochającej sport rodzinie Brinovców.
W najbliższy weekend KPR Legionowo zagra w towarzyskim turnieju w.. Radzyminie o Puchar burmistrza tego miasta. Będzie okazja do rewanżu z ROKiS-em, także do pojedynku ze rywalem, czyli drużyną AZS UW Warszawa.
KPR Legionowo – ROKiS Radzymin 37-18 (19-8). KPR: Węgrzyn, Wyrozębski – Brinovec (7), Fąfara (10), Filipowicz (1), Gawęcki (1), Grabowski (3), Ignasiak (2), Niedziółka (5) Prątnicki (4), Suliński (3), Bielawski (1), Jędrzejewski. Dla gościa najwięcej bramek zdobyli: 5 – Marcin Samulak, po 2- Robert Piechnik, Sebastian Jakóbiak, Krystian Zagoźdzon, Mateusz Chabior, Kamil Lewandowski oraz po 1 – Kamil Kosmala, Bartłomiej Ardyn i Mateusz Miecznikowski.

(jb)

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama