Mimo, że Legionowo jest już najgęściej zaludnionym miastem w Polsce, nadal realizowane są nowe inwestycje. Za rozwojem budownictwa mieszkaniowego oraz obiektów handlowych nie nadąża rozwój towarzyszącej infrastruktury. Coraz bardziej odczuwalny jest brak miejsc do parkowania, brak kanalizacji deszczowej i terenów zielonych
W Legionowie trwa boom inwestycyjny, zabudowywane są ostatnie działki i wolne przestrzenie pomiędzy blokami wielorodzinnymi. Biorą w tym udział jednak nie tylko deweloperzy ale także spółdzielnia mieszkaniowa (SML-W) oraz władze miasta.
Gdzie tu jeszcze wcisnąć
Powiązana z władzami miasta SML-W, nie zważając na protesty mieszkańców, postanowiła zabudować ostatnie wolne przestrzenie pomiędzy blokami. Jej przedstawiciele oficjalnie twierdzą jednak, że jest to działanie w interesie mieszkańców. Tak właśnie rozpoczęto budowę bloku przy ul. Broniewskiego pomiędzy blokami nr 7 i nr 11. Kolejne zapowiadane lokalizacje to: blok przy ul. Norwida, na tyłach MOK-u, oraz blok przy ul. Ogrodowej, na tyłach Urzędu Skarbowego. Na tym nie kończą się jednak plany SML-W dotyczące zagęszczania zabudowy osiedla. W dalszej perspektywie możliwe jest powstanie nowych wielorodzinnych budynków przy ul. Piłsudskiego, niedaleko skrzyżowania z ul. Sobieskiego, oraz przy ul. Królowej Jadwigi i ul. Kazimierza Wielkiego. Nowe budynki realizowane przez prywatnych inwestorów powstają także w rejonie ulic: Warszawskiej , Słowackiego, Ogrodowej i Granicznej
Plan pozwala na wszystko
Jak się jednak okazuje dogęszczenia zabudowy nie dotyczą tylko wielkich osiedli mieszkaniowych „Jagiellońska” i „Sobieskiego” ale także innych części miasta. Na obrzeżach, w miejscach gdzie nie ma odpowiedniej infrastruktury błyskawicznie w bezładny sposób rozwija się budownictwo szeregowe. Małe działki dotychczas z jednym domem, teraz zabudowywane są niemal w całości powstają na nich tzw. podwójne bliźniaki lub szeregowce z tzw. „mieszkaniami bezczynszowymi”. Jeden z inwestorów, w rozmowie z nami przyznał wprost – Władze miasta same dopuściły do tego. W uchwalanych przez gminę planach zagospodarowania przestrzennego nie ma większych ograniczeń. Właściwie wszystko wszędzie można budować, chociaż nie ma odpowiednich rozwiązań drogowych ani kanalizacji deszczowej. Dla nas to dobrze, ale dla przyszłości miasta chyba nie – twierdzi inwestor.
Gdzie iść na spacer?
Nowe budownictwo powoduje, że w mieście przybywa nie tylko ludzi ale i samochodów. Powstają też inne problemy. - ludzie z tych szeregowców nie mają gdzie parkować samochodów, bo na ich malutkich podwórkach nie przewidziano na to miejsca. Jeden samochód jeszcze wcisną, ale jak mają 2 albo 3, to już muszą stawiać na ulicy – komentuje pan Kazimierz mieszkający w sąsiedztwie. Jeszcze inni skarżą się, że nowi mieszkańcy z powodu braku miejsca wyprowadzają psy na spacery, w celu załatwienia ich potrzeb pod domy sąsiadów. - Zaczyna to wyglądać jak na blokowiskach. Nie mają u siebie miejsca, do lasu czy parku daleko, dlatego psy załatwiają się gdzie popadnie – skarży się jedna z kobiet.
Problem z parkowaniem
Powszechny na wielkich osiedlach problem z miejscami do parkowania rozprzestrzenia się teraz na inne części miasta. - Władze same spowodowały ten problem. Zmniejszyli w planie wymogi odnośnie miejsc parkingowych na własnej posesji. Wcześniej było 1,5 miejsca a teraz już tylko 1. Tymczasem ludzie mają coraz więcej samochodów i muszą je gdzieś parkować – mówi właściciel jednej z firm budowlanych. Władze jednak chyba inaczej widzą ten problem skoro jednemu z deweloperów chciały użyczyć wymaganych miejsc parkingowych tylko na czas budowy. - U nas na osiedlu Piaski, ratusz dogadał się z deweloperem, żeby tamten nie musiał budować wszystkich wymaganych miejsc parkingowych. A deweloper miał za to zrobić rondo. A więc władze przez wchodzenie w taki układy same powodują, że nie ma gdzie parkować, a będzie jeszcze gorzej – skarży się jeden z mieszkańców Piasków.
Wojciech Dobrowolski
Reklama
LEGIONOWO. Zabetonowują miasto – kolejne inwestycje mieszkaniowe
- 20.08.2018 14:50
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze