Zebrani na miejscu ludzie w ciągu kilku minut zebrali 3 worki śmieci tylko z małego kawałeczka plaży znajdującej się przy jeziorku. - Trzy worki są napełnione, jeszcze trochę pochodzimy i posprzątamy. Ludzi może niewiele, ale akcję oceniam pozytywnie. Jest to miejsce nie tylko fajne do rekreacji, ale także trochę historyczne. Po drugiej stronie tego jeziorka stał domek i w nim w trakcie powstania zebrali się powstańcy. To tu postanowili, że przebiją się do Kampinosu przez Wisłę. Natomiast ja pamiętam to miejsce sprzed 50 lat. Tu wszędzie była woda. Duża tafla wody. Można się było tutaj kąpać, była czysta woda chociaż pełna pijawek i kijanek. W zimę było tu ogromne lodowisko, kto chciał to mógł na łyżwach pojeździć. A w latach 70-tych nadleśnictwo wybudowało tutaj fajne ławki i szałasy. Ludzie przychodzili, biwakowali, biesiadowali, miło spędzali czas. Dobrze by było powrócić do tych tradycji - wspomina Aleksander Łuczak. Jak się okazało jest projekt oczyszczenia zbiornika i zagospodarowania pobliskiego terenu. Wszystko jest w gestii starosty legionowskiego Roberta Wróbla, który podobno żywo interesuje się tym tematem. Plan Nadleśnictwa i Starostwa zakłada, aby przywrócić ten teren dla ludzi. Jak podaje Nadleśnictwo Jabłonna co roku wywożonych jest z lasów od 300 do 500 m3 śmieci.
JUSTYNA REK





Napisz komentarz
Komentarze