W mieście pojawiły się billboardy w ramach akcji „Dumni z Legionowa” po przyznaniu kolejnej nagrody dla władz miasta. Co ciekawe zdjęcie na potrzeby billboardu zostało zrobione wcześniej, niż ogłoszono wyniki rankingu na gali Europejskiego Kongresu Samorządowego
Później „Miejscowa na weekend” pisała, że prezydent nie krył zaskoczenia z przyznanej nagrody. Ale jak to pogodzić ze zrobionym wcześniej zdjęciem? Prezydent w każdym razie postanowił podzielić się sukcesem ze swoimi radnymi i pozuje z nimi na zdjęciu. Najwyższa pora, bo wybory samorządowe już jesienią i każda okazja jest dobra żeby się pokazać. Podniosłą atmosferę tego wydarzenia popsuły tylko komentarze, że ta cała nagroda to polityczna „ustawka”. Okazuje się bowiem, że na podobnych galach najczęściej „swoi dawali nagrody swoim”.
Nie zabrakło też głosów, że mieszkańców nie zwiodą żadne nagrody, bo oni sami najlepiej wiedzą w jakich warunkach żyją i jak wygląda legionowski samorząd, wystarczy poczytać...
Ludzie prezydenta
Przemysław Cichocki – nadal liczy, że będzie następcą prezydenta. Robi wszystko, aby tak było. Koledzy radni za to go nie lubią. Jedyny partyjny aktywista z PSL w Radzie Miasta.
Agnieszka Borkowska – reprezentuje prezesa SMLW Szymona Rosiaka w Radzie Miasta. Chyba to robi dobrze, bo została członkiem zarządu Spółdzielni.
Tadeusz Szulc – na emeryturze, głosuje tak jak trzeba, nie dyskutuje.
Andrzej Piętka – człowiek sukcesu, świetnie łączy funkcję radnego z biznesem. Prezydent pomaga jak może, czy radny pomaga prezydentowi nie wiadomo.
Adam Aksamit - aktor, potrzebny w Radzie Miasta jak mało kto, gdyż jej obrady można porównać do spektakli teatralnych reżyserowanych przez prezydenta.
Jacek Zawada – szczęściarz zatrudniony w miejskiej spółce PEC. Więcej nie potrzebuje.
Mirosław Pachulski – specjalista, to nie dziwi, że znalazł zatrudnienie w Starostwie Powiatowym. Rządzi razem z prezydentem. Przynajmniej tak to brzmi, jak się wypowiada.
Paweł Głażewski – błyskotliwa kariera, dostał mieszkanie i pracę, został nawet dyrektorem. Jak dotychczas najlepiej wynegocjowany transfer związany z przejściem do klubu prezydenckich radnych. W mediach społecznościowych autor słynnych wpisów „jestem meeeega szczęśliwy, dziękuję prezydentowi”.
Anna Łaniewska – przewodniczy klubowi prezydenckich radnych, ale jest też silnym wsparciem kadrowym w miejskiej spółce KZB. Tej samej, która wydaje gazetę „Miejscowa na weekend”. Bezpłatna gazeta dla mieszkańców, bezcenna propaganda.
Marcin Smogorzewski – brat prezydenta. Wystarczy.
Agata Zaklika – kiedyś w opozycji, dzisiaj w klubie prezydenta. Tajemnicza zmiana poglądów. Takie życie.
Kazimierz Zieliński – człowiek zagadka. Nie wiadomo co nim kieruje. Został przewodniczącym Komisji Rewizyjnej w Radzie Miasta, która rozpatruje skargi na działalność prezydenta. Robota idzie dobrze, wszystkie skargi bezzasadne.
Beata Woźniak – kolejna radna prezesa SMLW Szymona Rosiaka. Wspólnie z prezesem uszczęśliwiają mieszkańców Osiedla Jagiellońska inicjatywami lokalnymi, aby zapomnieli o dogęszczaniu zabudowy.
Marta Frańczak-Bogucka – ciągle nie wiadomo, czy głosuje jako Marta, czy jako Irena Bogucka prezes miejskiej spółki KZB. W każdym razie chyba obydwie Panie są zadowolone.
Janusz Klejment – opoka legionowskiej władzy. Nieraz głośno narzeka, ale nigdy jeszcze nie zawiódł prezydenta. Właściciel kilku nieruchomości w centrum miasta, ale gdzie mu tam do prezydenta.
Małgorzata Luzak – chce być radną za wszelką cenę. Szkoda. Dba o reklamę prezydenta w mediach społecznościowych.
„Nowa” opozycja
Na billboardzie zabrakło miejsca dla radnych Dariusza Błaszkowskiego, Artura Żuchowskiego, Danuty Ulkie i Pawła Lewandowskiego, ale oni zostali oddelegowani przez prezydenta do nowego projektu. Mają przejść do opozycji. Jak w komedii `Sami swoi” - lepiej mieć własną opozycję, niż obcą.
Paweł Szyling
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze