Prezydenta miasta Legionowo wyznaczono jako organ właściwy do przeprowadzenia wznowionego postępowania ws. zwrotu kamienicy w Warszawie. Prezydent nie chce jednak prowadzić tej sprawy, twierdzi że się na tym nie zna oraz nie chce być wciągnięty w aferę, z którą nie ma nic wspólnego
Prezydent Miasta Legionowo został wyznaczony przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze do prowadzenia postępowania ws. zwrotu kamienicy przy ul. Mazowieckiej 12 w Warszawie. Postępowanie to zostało wznowione na skutek interwencji prokuratora.
Wyznaczony organ
Decyzje o zwrocie byłym właścicielom kamienicy przy ul. Mazowieckiej 12 w Warszawie wydała Prezydent m. st. Warszawy w 2008 roku. Później jednak prokurator stwierdził, że decyzja ta została wydana w wyniku przestępstwa, bo jeden z pracowników stołecznego ratusza przyjął korzyść majątkową. Prokurator wskazał, że popełnienie przestępstwa jest oczywiste i wniósł o wznowienie postępowania w tej sprawie. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wznowiło postępowanie i do jego prowadzenia wyznaczyło równorzędny do prezydenta m. st. Warszawy organ czyli prezydenta miasta Legionowo. Jest to normalna praktyka w takich sytuacjach.
Nie chce prowadzić postępowania
Jak dowiadujemy się z jednak z gazety finansowanej przez legionowski ratusz, prezydent Roman Smogorzewski nie chce prowadzić tego postępowania.
- „Dekret warszawski to lex specialis, na którym się nie znamy, gdyż nie mieliśmy z nim nigdy do czynienia. Będę wnosił o wyłączenie z tej sprawy (...) Jestem przekonany, że właściwie w każdym przypadku pojawią się publikacje, że chronię koleżankę z PO. Jednym ruchem zostaliśmy wmieszani w warszawską aferę polityczną, z którą nie mamy nic wspólnego” – powiedział dla podległej sobie gazety Smogorzewski.
Karol Krawczyk
KOMENTARZ
„Mecenas wiedzy” - nie ma wiedzy?
Sytuacja wydaje się groteskowa. Prezydent miasta, który jest organem administracji, jeśli twierdzi, że nie chce prowadzić postępowania administracyjnego - chyba nie rozumie swojej roli. Co więcej, twierdzi on, że nie ma wystarczającej wiedzy, choć słynie z tego, że jak mało kto zna się na nieruchomościach. Jednocześnie wystawia kiepską recenzję pracownikom ratusza, zespołowi radców prawnych, swojemu zastępcy i innym prawnikom zatrudnionym w Urzędzie Miasta. Ponadto postawa prezydenta wydaje się dziwna w świetle jego wcześniejszych działań, kiedy to nie wzbraniał się aby wydawać decyzje podatkowe, których adresatem była prezydent m. st. Warszawy. Dlaczego więc tym razem nie chce? - Może mógłby naprawić błąd pani prezydent, a jednocześnie pomóc warszawskim lokatorom?
A może w ogóle ma problem, aby komukolwiek coś oddać? W każdym razie największy wstyd robi sobie przed dziećmi, które kiedyś przyznały mu tytuł „Mecenasa wiedzy”. No bo jak, mecenas wiedzy, nie ma wiedzy...
PS
Reklama
LEGIONOWO. Smogorzewski boi się afery reprywatyzacyjnej
- 26.05.2018 16:24
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze