Przed sobotnim spotkaniem tylko najbardziej optymistycznie nastawieni legionowscy kibice piłki kopanej liczyli na …cud. „Pchniemy Gryfa, a potem wszystko będzie jeszcze możliwe” – usłyszeć można było tu i ówdzie. Złudne nadzieje. Goście, mimo że mają świetną passę wiosną (5 zwycięstw, 3 remisy, 1 porażka) też są niepewni swego losu. Przyjechali więc do Legionowa po kolejne punkty i je zdobyli. Zasłużenie. Gospodarzom nie pomógł nowy szef na ławce trenerskiej – Bartosz Tarachulski.
Legionovia zaczęła mecz w zasadzie – „tradycyjnie”. Od szybkiej straty gola. Już w 3. minucie ładnym strzałem z dystansu bramkę dla Gryfa zdobył Piotr Okuniewicz. Kiedy osiem minut później Mateusz Leleno doprowadził do wyrównania, pokonując wejherowskiego bramkarza Dawida Lelenia, wydawało się, że gospodarze i ich najwierniejsi kibice mogą mieć jeszcze nadzieje. Legionovia starała się, walczyła ambitnie, ale jakości w poczynaniach naszego zespołu było niewiele. Chaotyczny zapał naszej drużyny został schłodzony golem „ do szatni”. Po rzucie rożnym dla Gryfa, i nieudanej próbie oddalenia zagrożenia przez legionowian, goście zdobyli drugiego gola strzałem z dystansu. Tym razem precyzyjnym uderzeniem popisał się zmiennik – Jacek Wicon, który kilkanaście minut wcześniej pojawił się na boisku.
Od 57 minuty Gryf musiał sobie radzić w dziesiątkę. Dwie żółte, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał obrońca - Krzysztof Wicki. Goście wcale nie zaczęli „murować” swojej bramki. Właśnie wtedy udowodnili, że kontrolują wydarzenia na boisku, są zespołem lepszym od gospodarzy, posiadają w swych szeregach więcej atutów. Stworzyli też więcej groźniejszych sytuacji pod bramką rywali od Legionovii, próbowali strzelać z dystansu. Po końcowym gwizdku odtańczyli więc taniec zwycięstwa. Szóste zwycięstwo na wiosnę przybliża Gryfa do utrzymania w II lidze. Legionovia…
Na konferencji prasowej okazało się, że był to ostatni mecz wejherowskiego drugoligowca pod batutą trenera Jarosława Kotasa, który przechodzi do trzecioligowego Sokoła Ostróda. Zasłużony szkoleniowiec z wynikami, które go bronią, ma kłopoty z utrzymaniem licencji UEFA Pro, upoważniającej do pracy w II lidze. Ot, jeden z wielu paradoksów polskiego futbolu.
Oto skład Legionovi z przegranego spotkania z Gryfem Wejherowo: Kowalczyk – Grzelak, Waleńcik Nemanič,, Ostrowski (67’ Martynek) – Leleno, Zaklika, Janković (84’ Skwarczek), Szumilas, Więdłocha – Mazurek (74’ Vasilj).






(jb)
TAK GRAŁA II LIGA
Wyniki 29.kolejki:
Legionovia – Gryf 1-2, Radomiak – Znicz 2-1, Siarka – Stal 2-2, Warta – Olimpia 1-0, ROW – Kluczbork 1-1, Gwardia – Bełchatów 1-3, Wisła – ŁKS 0-0, Garbarnia – Jastrzębie 3-1, Rozwój – Błękitni 1-0.
1. GKS Jastrzębie Zdrój 58 (18-4-6) 44-20
2. Warta Poznań 54 (15-6-8) 38-23
3. ŁKS Łódź 50 (13-11-4) 33-18
4. Radomiak Radom 50 (14-8-7) 46-31
5. Olimpia Elbląg 43 (12-7-9) 39-33
6. Garbarnia Kraków 43 (12-7-9) 38-31
7. Siarka Tarnobrzeg 42 (13-3-12) 43-40
8. GKS Bełchatów 39 ( 10-9-9) 44-38
9. ROW 1964 Rybnik 38 (10-811) 44-46
10. Rozwój Katowice 37 (10-7-11) 26-32
11. Błękitni Stargard 37 (10-7-11) 29-27
12. Znicz Pruszków 35 (9-8-12) 35-41
13. Gryf Wejherowo 34 (8-10-11) 33-41
14. Wisła Puławy 34 (8-10-11) 31-34
15. Stal Stalowa Wola 31 (7-10-12) 28-35
16. MKS Kluczbork 30 (6-12-10) 28-41
17. Legionovia Legionowo 23 (6-5-17) 30-44
18. Gwardia Koszalin 23 (5-8-16) 27-61
W następnej kolejce (środa) Legionovia gra wyjazdowe spotkanie z Błękitnymi Stargard.
Natomiast 31. kolejka (12/13 bm.) przewiduje następujący zestaw par: Legionovia – Stal Stalowa Wola, Siarka – Znicz, Gwardia – Gryf, Wisła – Warta, Radomiak – Olimpia, Kluczbork – Bełchatów, Garbarnia – ŁKS, Rozwój – Jastrzębie, ROW – Błękitni. (jb)

Napisz komentarz
Komentarze