Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
poniedziałek, 8 czerwca 2026 16:27
Reklama
Reklama

WIELISZEW. „Afera reprywatyzacyjna w Michałowie Reginowie?”

WIELISZEW. „Afera reprywatyzacyjna w Michałowie Reginowie?”
35369_35967
W Michałowie-Reginowie na terenie osiedla „Nowopol” ktoś sukcesywnie zasiaduje kolejne działki. Praktyka ta spotkała się z dezaprobatą część mieszkańców. Sprawą zajęła się prokuratura, która miała ustalić czy zasiedzenia miały rzeczywistą podstawę


Do naszej redakcji przyszedł list opatrzony tytułem „afera reprywatyzacyjna w Michałowie-Reginowie?” Sprawa wydała nam się ciekawa dlatego też postanowiliśmy przyjrzeć się jej dokładniej. W liście czytamy, że nieruchomościami na osiedlu „Nowopol” w Michałowie Reginowie (na tyłach Polmozbytu), przed wojną zarządzał Pan Stanisław. Jak wynika z księgi hipotecznej „Folwarku Nowopol” Pan Stanisław jeszcze przed wojną, ale i po niej sprzedał część swoich działek. I tu zaczyna się ciekawa historia, otóż od pewnego czasu na tym terenie jako plenipotent pana Stanisława pojawia się Pan Zygmunt (oba nazwiska znane redakcji).

Historia Pana Zygmunta

Z listu poznajemy historię Pana Zygmunta, który wraz z żoną staje się właścicielem jednej z działek i początkowo „zarządza nieruchomościami” pana Stanisława. Jednak dość szybko orientuje się, że na wiele z działek na „Nowopolu” nikt nie przyjeżdża. Aby dobrze rozeznać sprawę odwiedza Archiwum Państwowe w Grodzisku Mazowieckim i przegląda księgę hipoteczną „Folwark Nowopol”. Zdobyta w ten sposób wiedza i inne informacje oraz zeznania osób „mało lub wcale nie znanych” w Michałowie Reginowie, pozwala mu na złożenie do sądu wniosków o uzyskanie własności kilku działek.

Komuś się to nie spodobało


Z informacji jakie otrzymała nasza redakcja wynika, że „jakaś konkurencja” lub ktoś komu nasz bohater zaszedł za skórę - powiedziała dość i zawiadomiła polski wymiar sprawiedliwości legionowską prokuraturę i legionowski sąd. Z listu do redakcji dowiadujemy się, że o sprawie zostało poinformowane również Ministerstwo Sprawiedliwości tj. Minister Ziobro. Autorzy listu pytali m.in. Ile działek zasiedział pan Zygmunt i jego rodzina? Kto udostępnił owemu panu inne informacje potrzebne do „wyławiania” nieopłacanych nieruchomości? Ile z „zasiedziałych działek” pan Zygmunt już sprzedał? Czy wspomniane zasiedzenia miały rzeczywistą podstawę? Kto poświadczał te zasiedzenia?

Prokuratura umarza, a Gmina umywa ręce

W związku z listem i opisaną w nim historią, zapytaliśmy legionowską prokuraturę czy rzeczywiście taka sprawa została zgłoszona. W odpowiedzi otrzymaliśmy informację, że prokuratura Rejonowa w Legionowie prowadziła w tej sprawie postępowanie przygotowawcze, które zostało zainicjowane anonimowym zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z dnia 15.10.2017 r. Przeprowadzone postępowanie nie dało jednak podstaw do stwierdzenia, że do zasiedzenia działek przez Pana Zygmunta doszło w wyniku popełnienia przestępstwa. Postanowieniem z dnia 29 marca 2018 r. dochodzenie zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. Gmina zaś poinformowała nas, że do oceniania działań czy są zgodne z prawem bądź nie - są odpowiednie organy i deklaruje współprace, jeżeli ww. organy wystąpią do nich z takimi wnioskami. Pozostaje pytanie, czy sprawa urośnie do rangi afery? Czy może ustalenia prokuratury definitywnie ją kończą? O dalszym przebiegu sprawy będziemy informować.
KT

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pytam po raz kolejny 02.05.2020 12:46
a widzisz Pawłcio gapa czy cwana gapa oto jest kolejne pytanie ? a jak potoczyła sie sprawa odszkodowania po Bistypie ?

zmarsa 01.05.2020 20:20
muszę przyznać, że bardzo ciekawa sytuacja, powinien się tym ktoś na serio zainteresować

GOsc 01.05.2020 09:33
Ten Pan to oczywiscie Zbigniew Roguski ? Jak sie sprawy potoczyly ? Czy naporawde w tacy oszusci moga przejmowac nieruchomosci bezprawnie bez zadnych konsekwencji. Moze warto powalczyc o sprawiedliwosc?

Ela 08.05.2018 10:52
Dajcie spokój Pawełkowi on widzi to co chce widzieć i w takich sytuacjach zajmuje się pedałowaniem a także bieganiem, a nie tym czy ktoś zasiaduje 20 czy 30 działek.

Daniel 06.05.2018 21:09
Podobno ten pan wpłacał pieniądze na kampanię wyborczą wójta Kownackiego? Ciekawe zatem, czy ten fakt miał jakiś wpływ na sposób traktowania go w urzędzie gminy??? Ciekawe czy ten wątek zbadała nasza legionowska prokuratura???

Andrzej 05.05.2018 09:44
Cwaniaków jak widać nie brakuje "dobra zamiana " działa za wolno i zbyt pobłażliwie. Czy ktoś się za to weźmie kiedyś na poważnie?

Stefan 30.04.2018 22:14
Chciałbym usłyszeć odpowiedź na kilka pytań 1) Jak to możliwe żeby zasiedzieć kilka nieruchomości w lesie tzn. że co ten pan zbierał tam grzyby czy grabił ściółkę? 2) Kto poświadczał w sądzie zasiedzenie działek przez tego pana i jego żonę ? 3) Kto udzielał informacji n/t które działki nie są opłacane od lat lub które maja status N/N? 4) ciekawe tez ile działek ma "konkurencja" i jak je dobyła. 5) Dlaczego ten pan wycina w pień lasy bez zezwolenia i póki co wszyscy nabierają wody w usta? Sprawę można wyjaśnić ale trzeba chcieć - ale najlepiej jest powiedzieć sąd zadecydował i my tzn. prokuratura nie mamy tu nic do roboty. Drodzy panowie prokuratorzy należy sprawdzić prawdziwość zeznań tego pana i jego świadków oraz skonfrontować to z rzeczywistością i świadkami mieszkającymi na Nowopolu

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama