
Co ciekawe, ci bogaci ludzie najczęściej mieszkają w małych, na dodatek, drewnianych domkach, które ciągle konserwują i malują, choć większość z nich stać jest na budowę nowych. Podobnie ich władze komunalne, najczęściej nie mają wielkich siedzib, wyłożonych marmurami i przypominających pałace, ale mieszczą się w małych schludnych i niczym nie wyróżniających się budynkach otoczonych zielenią.
Warto przypomnieć, że podobnie wyglądało kiedyś Legionowo. Małe drewniane domki z werandami, otoczone wielkimi ogrodami i starymi drzewami porastającymi wydmowy teren. Ale to już przeszłość. Od jakiegoś czasu gremia rządzące w mieście uparły się bowiem, aby w miejsce małych domków i zielonych ogrodów, stworzyć betonowe blokowiska, maksymalnie zagęszczone, pozbawione zieleni i wolnych publicznych przestrzeni.
Jednocześnie możemy zaobserwować dokładnie odwrotne zjawiska, niż te występujące w krajach skandynawskich. Władze samorządowe mają za punkt honoru stawianie pomników własnej próżności. Wielkie ratusze, krzykliwe i drogie siedziby urzędów i innych instytucji wznoszone z pieniędzy w sumie niezamożnego społeczeństwa. Podobnie jak ma to miejsce w biednych krajach Afryki, Azji i innych rządzonych przez dyktatorów.
Patrząc na skalę inwestycji i przyzwolenie na bezładne zabudowywanie ostatnich wolnych działek, łatwo można sobie wyobrazić, że niedługo zabraknie tu miejsca - przynajmniej miejsca dla szczęśliwych ludzi.
ML

Napisz komentarz
Komentarze