
Prezes Stowarzyszenia Legionowskich Lokatorów
Nic bardziej mylnego. Na koniec lutego zadłużenie miasta wynosiło już ponad 13 mln zł, gdy jeszcze w grudniu ub. roku podczas uchwalania tegorocznego budżetu zaplanowane było 1 mln nadwyżki. Poza tym stan finansów gminy bardzo dobrze obrazują przeprowadzane przetargi. Wszystkie do tej pory, z wyjątkiem jednego, zostały unieważnione z powodu braku wystarczających środków finansowych.
Według Lokalnej Grupy Medialnej, reprezentowanej przez znanych z zażyłej przyjaźni: Prezydenta i Prezesa, do mieszkańców powinny docierać wyłącznie pozytywne informacje, aby w ich głowach utrwalił się sielski obraz sytuacji. Dlatego też z pióra opłacanych redaktorów spadają jedynie słuszne artykuły nasączone optymizmem w stylu „Okazja prosto z pieca” czy „Urząd dał do pieców”. Gdyby jeszcze dopisali do tego cyklu jeden artykuł, zatytułowany „Prezydent dał w palnik”, to powstałaby swoista trylogia. A w dodatku, ta ostatnia część miałaby coś wspólnego z rzeczywistością
Wracając do tematu. Przekaz medialny ma być prosty, jasny i zrozumiały. Roman Smogorzewski to postać znana, nieskazitelna, kochana (i inne tam nana, nana). A tak w ogóle, to mamy przecież wybitnego prezydenta, świetnych radnych i tak jak głosiło PRL-owskie hasło Legionowo rośnie w siłę, a mieszkańcom żyje się coraz dostatniej.
Jednak patrząc na to wszystko trzeźwym okiem, można dojść do wniosku, że zamiast grubej kasy w budżecie, mamy tylko prezydenta z grubą kasą w portfelu...
Janusz Baranowski

Napisz komentarz
Komentarze