Zmiana dyrektora dla PZSP im. Jerzego Siwińskiego w Legionowie miała przynieść wytchnienie uczniom oraz nauczycielom. Jednak zdaniem wielu osób, sytuacja w szkole nadal nie sprzyja pracy i nauce
W 2015 r. w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jerzego Siwińskiego zmienił się dyrektor. Panią Wiolettę Wuszt na stanowisku dyrektora zastąpiła Pani Dorota Kurowska. Nie oficjalnie, powodem zmiany dyrektora było nadużywaniu władzy, mówiło się nawet o stosowaniu mobbingu przez ówczesną dyrektor. Kontrola Starostwa przeprowadzona w szkole nie wykazała nieprawidłowości. Na początku 2015 r. Wioletta Wuszt złożyła jednak rezygnację, a nauczyciele i uczniowie odetchnęli z ulgą, bowiem miało skończyć się zamieszanie wokół ich szkoły. Spokój nie trwał jednak długo.
Nowa dyrektor stare problemy
Krótko po przyjściu nowej Pani Dyrektor w 2015 r. do szkoły powróciły stare problemy. Zdaniem niektórych, już po pierwszym miesiącu pracy nowego dyrektora sytuacja z nadużywaniem władzy wróciła. Ich zdaniem wszystkie pomysły nowej dyrektor musiały być wykonywane bezzwłocznie. Pracownicy szkoły poinformowali nas, że niewykonanie polecania kończyło się krzykiem i straszeniem notatkami służbowymi przez dyrektora. Po pewnym czasie doszło do sytuacji, w której nauczyciele bali się odbierać maili od dyrektora szkoły, bo mogły tam znaleźć wezwanie na prywatną rozmowę.Tę informację potwierdzają pracownicy szkoły, z którymi rozmawialiśmy. W świetle tych informacji niepokojące wydają się również wpisy, które możemy znaleźć pod poprzednimi publikacjami prasowymi na temat problemów w szkole. Osoby przedstawiające się jako uczniowie twierdzą, że na własne oczy widzieli jak nauczyciele wychodzili ze łzami w oczach z pokoju dyrekcji. Tym zarzutom zaprzecza Dorota Kurowska, mówiąc, że w jej szkole nie ma mowy o wymuszeniu czegokolwiek na pracownikach. - Wszyscy pracownicy traktowani są z szacunkiem, a decyzje podejmowane są wspólnie – wyjaśnia dyrektorka.
Zwolnienia
Od osób, z którymi rozmawialiśmy, zarówno byłych jak i obecnych pracowników, padło stwierdzenie, że nie wszystkim pasowało złe traktowanie. W pierwszym roku pracy nowej Pani Dyrektor z pracy odeszło 8 pracowników, w tym 5 pracujących na pełen etat. W drugim roku pracy Pani Kurowskiej 12 nauczycieli pożegnało się z pracą. Zdaniem naszych rozmówców, część nauczycieli odeszła z powodu braku porozumienia na linii dyrektor-nauczyciele. - W tym przypadku nie można mówić o zwolnieniu czy odejściu kogoś komu kończy się umowa. Wraz z jej końcem kończy się stosunek pracy. Nauczyciele nie odeszli, co najwyżej mogli nie nawiązywać nowego stosunku pracy – tłumaczy dyrektor.
Tracą czas
Po zmianie dyrekcji szkoła ostro wzięła się za promocję. Jednym z przykładów są obchodzone w szkole nietypowe święta. Między innymi dzień pizzy czy dzień pozytywnego myślenia. Przygotowaniem ich zajmują się uczniowie jak i nauczyciele. Dotarliśmy do informacji, że nauczyciele zamiast prowadzić lekcje z uczniami spędzają czas na przygotowywanie ww. świąt. - Jest to sposób na ocieplenie wizerunku szkoły i pokazanie, że jest w niej czas na naukę oraz zabawę – mówi dyrektor. Jednakże zdaniem osób, z którymi rozmawialiśmy jest to nietrafiony pomysł na promocję szkoły, ponieważ tracą na niej uczniowie. Zdaniem Pani Dyrektor, takie inicjatywy, które ocieplają wizerunek placówki są potrzebne aby zachęcić uczniów, by wybrali daną szkołę. - W tym roku to się udało, ponieważ pierwszy raz od dawna nie przyjęto do 1 klasy wszystkich kandydatów, bo chętnych było więcej. Ponadto przygotowanie tych świąt nie zabiera dużo czasu, a ich obchody odbywają się w przysłowiowym międzyczasie – wyjaśnia dyrektor Kurowska.
Nie ma problemu?
Wydaje się, że na całej sytuacji najbardziej tracą uczniowie. Przemawiają za tym między innymi słabe wyniki egzaminów. Choć jak mówi sama Pani Dyrektor wyniki są porównywalne z tymi z lat wcześniejszych. O sytuację w placówce zapytaliśmy Starostwo Powiatowe jako organ nadzorujący szkołę. Od Pani Rzecznik Starostwa, Joanny Kajdanowicz dowiedzieliśmy się, że Starostwo jest w stałym kontakcie z dyrektorem placówki, ale ta nie informowała o żadnych problemach. Do Starostwa nie wpłynęły również skargi na dyrektora, ani na szkołę. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że takowe skargi jednak były wysyłane.
KT
Fot: Legio24
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze