W 2018 r. pracownicy ratusza dostaną tylko 11 pensji. Wiąże się to z wprowadzonym przez prezydenta Romana Smogorzewskiego zmianami w regulaminie pracy urzędu. Wynagrodzenia nie będą już wypłacane do 28 dnia danego miesiąca, ale do 8 następnego miesiąca
Prezydent Smogorzewski najwyraźniej zaczyna szukać oszczędności w kieszeniach swoich pracowników, co wskazuje na pogłębiającą się niewydolność budżetu gminy. Dodajmy, że kodeks pracy pozwala na wypłatę wynagrodzenia do 10 dnia następnego miesiąca kalendarzowego, ale od lata ratusz wypłacał pensje wcześniej.
Skutki zmiany terminu wypłaty
Przeniesienie terminu wypłaty jest korzystne dla ratusza ponieważ koszty wynagrodzeń zalicza się do miesiąca poprzedniego, a faktyczne ich poniesienie (przepisy wiążą to z dokonaniem wypłaty) powstanie dopiero w miesiącu następnym. W wystawionym pracownikowi PIT za 2018 r. faktycznie będzie rozliczonych tylko 11 pensji. Natomiast od strony pracownika przesunięcie terminu wypłaty na 8 dzień następnego miesiąca wiąże się m.in. ze zmniejszeniem naliczenia zasiłku chorobowego, obniżeniem wynagrodzenia dodatkowego (tzw. trzynastki) w 2019 r. oraz obniżeniem wysokości odprawy emerytalnej pracownikom odchodzącym na emeryturę.
Gdzie się podziały pieniądze na wynagrodzenia?
Zaniepokojeni pracownicy ratusza, którzy skontaktowali się z nami twierdza, że nie zostali poinformowani o skutkach późniejszego terminu wypłaty wynagrodzenia. Jedynie powiedziano im, że będzie to wygodniejsze ze względu na zamknięcie miesiąca i rozliczanie zwolnień lekarskich. Co się stało, gdzie podziały się pieniądze na wynagrodzenia?
Drodzy pracownicy ratusza zwracamy uwagę, że bieżący 2018 r jest rokiem wyborczym i znaczenie dla Smogorzewskiego ma następna elekcja, a nie zaspokajanie waszych osobistych potrzeb.
Komentarz
Pomysł Smogorzewskiego na oszczędności w przedwyborczym budżecie dotknie pracowników urzędu. Czyżby pracownicy urzędu musieli dorabiać rozdając pączki, występując na festynach ratusza lub działając w otrzymujących wsparcie z urzędu stowarzyszeniach, fundacjach i organizacjach społecznych? Czy „wybrańcy” redagujący „puls Miasta” (wydawany przez ratusz) i piszący pod pseudonimami w Miejscowej (wydawanej przez miejska spółkę KZB) mogą liczyć na dodatkowe apanaże ? Jak widać budżet gminny nie jest z gumy, a Smogorzewski nie ma żadnej koncepcji jak do niego „dosypać”, a wręcz przeciwnie potrafi tylko ująć, co jest widoczne w postaci kilkumilionowego zadłużenia gminy.
Jacek Jankowski
Reklama
Reklama

Napisz komentarz
Komentarze