Pewne tropy prowadzą też na Maderę, Ibizę, Costa del Sol, wyspy Kanaryjskie albo na Cypr. Tam prędzej legionowski turysta spotka swojego włodarza niż gdyby miał go szukać na jakiejś działce, w gospodarstwie agroturystycznym pod Serockiem, nad naszym Bałtykiem albo podczas wędrówki po Bieszczadach.
To wszystko jednak tylko domysły i niesprawdzone plotki. Być może nasza władza wcale nie potrzebuje wypoczynku od narad, zebrań, bankietów i gospodarskich wizyt. Może większość z nich to pracoholicy, którzy wyżywają się w pracy, a jednocześnie w niej wypoczywają. Zresztą dla wielu zwykłych zjadaczy chleba taka praca, to dopiero byłby wypoczynek.
Ostatnie doniesienia mogą też wskazywać, że nasze władze znalazły dobry sposób na wakacje, który pozwoli im nie tłoczyć się w ścisku, wraz z innymi wczasowiczami, w samym szczycie urlopowym, ale cały czas się urlopować. W tym celu powołują spółki komunalne z ograniczoną odpowiedzialnością, które za nich będą zarządzać miastem.
Takie KZB sp. z o.o. otrzymało właśnie od miasta wielomilionowy majątek: obiekty sportowe, szkoły, przedszkola, działki, lokale mieszkalne i lokale usługowe. Należąca do miasta spółka wynajmuje i dzierżawi te obiekty komu chce i na jakich zasadach chce. I nie zamierza nikomu się z tego tłumaczyć.
Prezydent, który wykonuje prawa właścicielskie w KZB, powołuje radę nadzorczą, a za jej pośrednictwem również zarząd spółki, twierdzi że nie wie co KZB robi z tym majątkiem. Tłumaczy się, że spółka ta ma przecież własny zarząd.
W sumie jest to logiczne tłumaczenie, nie po to przecież Prezydent stworzył spółkę aby musiał jeszcze pracować. Sam natomiast najwyraźniej udał się już na wieczne wakacje.
MACIEJ LERMAN
Napisz komentarz
Komentarze