
Jak ustaliliśmy, w piątek 3 listopada br. radny Andrzej Kalinowski złożył w kancelarii Urzędu Miasta Legionowo petycję w sprawie budowy szpitala w Legionowie. Wraz z nią złożono także listy poparcia dla tej inicjatywy z 824 podpisami mieszkańców.
Żądają zabezpieczenia środków w budżecie
Żądają oni aby władze miasta zagwarantowały w budżecie odpowiednie środki, które pozwolą na rozpoczęcie budowy szpitala. Z naszych informacji wynika, że powinna być to kwota co najmniej 30 mln zł. W petycji skierowanej do władz Legionowa zawarto również żądanie, aby podjęły one rozmowy z powiatem legionowskim oraz z przedstawicielami skarbu Państwa w celu wypracowania wspólnego stanowiska odnośnie finansowania budowy szpitala w Legionowie.

Dotąd tylko deklaracje
Do tej pory prezydent Roman Smogorzewski mówił również o potrzebie budowy szpitala, ale było to zazwyczaj przed wyborami i kończyło się na gołosłownych deklaracjach. Nigdy do tej pory bowiem w budżecie miasta nie przeznaczono na ten cel jakichkolwiek środków. A więc nie były to poważne zapowiedzi. Tym razem jednak w petycji skierowano konkretne żądanie do władz. Sposób, w jaki petycja ta zostanie potraktowana przez prezydenta Smogorzewskiego będzie świadczył o prawdziwych jego intencjach ws. budowy szpitala.
Smogorzewski nie ma wyjścia
Osoba autora petycji - radnego Andrzeja Kalinowskiego, może wskazywać że inicjatywa utworzenia szpitala tym razem ma poparcie władz centralnych, a więc i realne szanse na realizację. Według naszych informacji, starosta legionowski Robert Wróbel już zadeklarował chęć współpracy ws. budowy szpitala. Wyraził on także gotowość przeznaczenia na ten cel 25 mln zł, na które ponoć zachował rezerwę w budżecie. Prezydent Smogorzewski został więc postawiony pod ścianą. Jeśli teraz on nie wyrazi gotowości przeznaczenia znaczących środków na ten cel, może się okazać, że to właśnie on jest głównym hamulcowym ws. budowy szpitala w Legionowie.
WD.

Napisz komentarz
Komentarze