Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 4 czerwca 2026 18:18
Reklama
Reklama

DZIWIĘ SIĘ. Łapaj złodzieja!

DZIWIĘ SIĘ. Łapaj złodzieja!
zlodziej2
Jeszcze niedawno najlepszym sposobem, aby spokojnie wyjść z banku z workiem cudzych pieniędzy na plecach, było wydanie okrzyku łapać złodzieja oraz skierowanie pościgu w przeciwną stronę, od tej w którą sami się udajemy.

MACIEJ LERMAN


Ale to już przeszłość. Codziennie bowiem, na naszych oczach, ludzie wymyślają nowe, zaskakujące sposoby, którymi chcą nas zadziwić. Wczoraj dowiedziałem się właśnie o bardzo ciekawym przypadku z naszego terenu.
Właściciel nielegalnej fabryki, można by powiedzieć takiej wytwórni działającej „na kartę rowerową”, przez całe lata był nie do ruszenia. Wysyłane kontrole okazywały się nieskuteczne, bo nie mogły mu nic zarzucić. Swoje czynności rozpoczynały bowiem od sprawdzenia dokumentacji i wszelkich zezwoleń, a on ich po prostu nigdy nie posiadał. Nie można było więc stwierdzić, że cokolwiek robił niezgodnie z pozwoleniem.
Po latach starań, urzędnicy doprowadzili jednak do wydania decyzji, która raz na zawsze miała ukrócić nielegalną działalność. Nie pomogły nawet skargi i odwołania. Nielegalna fabryka miała być rozebrana, co potwierdziły wyroki sądowe. Do ich wyegzekwowania wysłano urzędnika - inspektora nadzoru budowlanego, który miał dopilnować wykonania rozbiórki nielegalnie wzniesionych elementów fabryki, a jednocześnie zapewnić przestrzeganie prawa.
Niepogodzony z wyrokami Temidy przedsiębiorca nie chciał się jednak poddać i postanowił pokonać swoich oprawców ich własną urzędową bronią. Najpierw wymyślał przeróżne, wręcz absurdalne przeszkody, które stawały mu na drodze do wykonania wyroku. Przez dłuższy czas na przykład, rozbiórkę uniemożliwiał okres lęgowy ptaków gniazdujących podobno na terenie fabryki. Później przyciśnięty do muru, przy pomocy prawnika złożył odpowiednie zawiadomienie do prokuratury.
W swoim geniuszu, oskarżył inspektora podejmującego względem niego urzędowe czynności, o nękanie, fałszerstwo itd. To tak, jakby ścigany przez policję złoczyńca, po przyłapaniu go na gorącym uczynku, jeszcze w trakcie pościgu, zadzwonił do prokuratury i poprosił o ochronę przed ścigającymi.
Czas pokaże, jaki będzie finał tej sprawy i kto na końcu będzie górą. Podejrzewam jednak, że „fabrykant, ornitolog”, a przede wszystkim radny, jak zwykle wyjdzie z tego obronną ręką...

ML

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

maratończyk 18.10.2017 09:01
najwyrazniej artykuł pana redaktora zrobil swoje, bo Papcio zniknął z pola widzenia fejsbuka i tylko niesmiało z drżącym głosem wywala wszystkie cieniutkie atuty i atrybuty władzy jak np usmiech szczery do "bulu" Wygląda na to że jako wytrawny w te klocki polityczne zastosował chwyt biegacza tzw interwał społeczny

Antonio 16.10.2017 22:39
Jak powiedział pewien wenerolog do swojego pacjenta żołnierza... Kto mieczem wojuje, ten od pochwy ginie... :-) Jeśli pan radny nie ma mocnych dowodów, a raczej ich nie ma, to druga strona wniesie pozew o zniesławienie a wtedy będzie drogo... I nawet kręcenie betonu nie pomoże... Karma zawsze wraca. Brawo dla Pana Redaktora za podniesienie tego tematu.

Nuurmi 18.10.2017 19:51
Niestety urzędników można zgłaszać do prokuratury i ciężko w sądzie mówić o zniesławieniu. Orzecznictwo sądu idzie w kierunku "grubsze skóry u osób publicznych.

kto KRĘCI lody 16.10.2017 16:34
betoniarnia radnego KRĘCI masę betonową, asfalciarnia KRĘCI masę asfaltową, ktoś SKRĘCIŁ kasę masy upadłościowej pewnego banku. ktoś die KRĘCI koło nowego osiedla, ktoś sie KRĘCI przy leśnej działce przeznaczonej pod budownictwo, i tak w koło panie MMacieju i nie widac końca temu KRĘCENIU lodów przez pana naszego i jego rade.......dokąd to dokąd to.....do wyborów jeszcze rok....aby tak niewielu nogło KRĘCIĆ lody tylko dla siebie na majatku należacym do tak wielu

Kamil 15.10.2017 20:42
DNO NIC DODAĆ NIC UJĄĆ

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama