
[email protected]
Po długotrwałej i trudnej do zrozumienia wymianie korespondencji z rzeczniczką legionowskiego ratusza, okazało się że spółka od 2 lat zajmuje ten teren bezumownie. Ostatnia umowa wygasła bowiem w czerwcu 2015 r. Przy okazji wyszło na jaw, że miasto nieodpłatnie użycza też innym jakieś nieruchomości. Ale jakie? komu? - nie wiadomo. Na odpowiedzi w tej sprawie redakcja czeka już ponad 2 miesiące.
W międzyczasie redakcji udało się dotrzeć do treści umowy zawartej z spółką przez miasto. Z zawartych tam zapisów wynika, że z chwilą wygaśnięcia umowy teren powinien zostać niezwłocznie przekazany Gminie Legionowo, po uprzednim uporządkowaniu go na własny koszt przez spółkę. Nic takiego jednak nie nastąpiło i nic nie wskazuje na to, aby spółka zamierzała się stamtąd wynieść.
Oczekując na wyjaśnienia tej sytuacji przez władze miasta sięgnęliśmy do przepisów. Okazuje się, że prezydent jako organ wykonawczy gminy jest zobowiązany do gospodarowania gminnymi nieruchomościami zgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki, a także do zachowania szczególnej staranności w procesie zarządzania mieniem komunalnym. Na czym jednak, w tym przypadku, staranność prezydenta miałaby polegać nie wiadomo.
Z przekazanych redakcji przez ratusz informacji nie wynika bowiem, aby przez ostatnie 2 lata władze miasta podjęły jakiekolwiek kroki w celu wykonania umowy i odzyskania należącej do miasta działki. Więcej, sądząc po solidności ogrodzenia, można przypuszczać, że część miejskiego parku na dobre już przeszła w prywatne ręce.
Podsumowując. Umowa wygasła 2 lata temu, spółka bezumownie użytkuje teren miejskiego parku, prezydent obowiązany do szczególnej staranności w gospodarowaniu mieniem publicznym, a jednocześnie znany z wyjątkowej zaradności, jeśli chodzi o jego prywatny majątek - nie robi nic...
ML

Napisz komentarz
Komentarze