Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
sobota, 20 czerwca 2026 18:58
Reklama

LEGIONOWO. Rządzi dróżnik z Nasielska

LEGIONOWO. Rządzi dróżnik z Nasielska
kozlowka-24565
Kolej nie widzi problemu w działaniu rogatek na przejściu przez tory na Kozłówce, które opisaliśmy w poprzednim numerze „To i Owo”. Okazuje się, zawiaduje nim dróżnik z nastawni w Nasielsku


W poprzednim numerze pisaliśmy o problemach mieszkańców, którzy korzystają z przejścia przez tory na Kozłówce w Legionowie. Mieszkańcy ci skarżyli się na niezrozumiale długi czas oczekiwania na otwarcie rogatek. Niestety nie otrzymaliśmy jeszcze wtedy wyjaśnień od kolejarzy.

Przejście jest sprawne


Obecnie otrzymaliśmy odpowiedzi Rzecznika PKP PLK SA na pytania redakcji To i Owo. Wynika z nich, że wszystkie urządzenia na przejściu kolejowym na Kozłówce są sprawne i działają bezawaryjnie. A rogatki muszą być zamykane, gdy pociąg znajduje się około 4 kilometry przed przejściem. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że przejście obsługiwane jest przez tak zwanego dróżnika przejazdowego z odległości czyli z nastawni Lokalnego Centrum Sterowania w Nasielsku.

Kiedy zamykają rogatki?


Według informacji rzecznika, kolei z uwagi na duże prędkości obowiązujące na tym szlaku i konieczność zapewnienia bezpieczeństwa musi zamykać rogatki, gdy pociąg znajdzie się ok. 4 kilometry przed przejściem. Obowiązująca w PKP PLK SA Instrukcja obsługi przejazdów kolejowo - drogowych i przejść oznaczona symbolem Ir 7 stanowi natomiast, że rogatki powinny być zamknięte nie później niż na 2 minuty przed dojechaniem czoła pojazdu kolejowego do przejazdu/przejścia. Czas ten można skrócić do 1 minuty, gdy przejazd jest wyposażony w systemy i urządzenia wspomagające pracę dróżnika przejazdowego.

Interoperacyjność najważniejsza


Interoperacyjność systemu kolei to zapewnienie bezpiecznego i nie przerwanego ruchu pociągów. Dba o nią kolej. Niestety odbywa się to kosztem użytkowników przejść i przejazdów kolejowych czego przykładem jest przejście na Kozłówce. Niestety podobnej troski, to jest o bezpieczną i ciągłą możliwość przejścia przez tory dla mieszkańców nie wykazały władze Legionowa. Przy przebudowie trasy kolejowej, zdaniem wielu osób, Miasto zrobiło bowiem niewiele i nie potrafiło porozumieć się z koleją. Dlatego właśnie kolej nie zbudowała większej ilość bezkolizyjnych przepraw przez tory tzn:. tuneli, wiaduktów i kładek.

Kto powinien budować i utrzymywać obiekty kolejowe?


Wcześniejsze zaniedbania władz skutkują tym, że obecnie miasto za własne pieniądze musi rozbudowywać infrastrukturę należącą do PKP tj.: dworzec, kładkę nad torami przy ul Parkowej – Wyszyńskiego, a ostatnio także peron na os. Piaski. Natomiast inne gminy skutecznie egzekwowały od PKP PLK SA budowanie przejść, przejazdów, wiaduktów, dworców za pieniądze kolei. Ich mieszkańcy nie mają w związku z tym takich problemów jakie występują w Legionowie.

Jacek Jankowski

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Witold 02.09.2017 19:58
Jednym słowem gapowe kosztuje, szkoda tylko podwójnej roboty i naszych pieniędzy niepotrzebnie wydanych na coś co należy się jak przysłowiowemu chłopu ziemia.

NAJNOWSZE E-WYDANIE
Mazowieckie To i Owo nr 49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama